Dziennik Gazeta Prawana logo

Kibic na skuterze pomógł Kubicy

3 sierpnia 2008, 16:58
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Mało brakowało, a Robert Kubica by nie zdążył na wyścig o Grand Prix Węgier! Ogromny korek na drodze z Budapesztu na tor sprawił, że kierowcy mieli problemy z dotarciem na czas. Jednak od czego ma się wiernych kibiców? Jeden z nich zabrał Polaka na swój skuter i dowiózł na Hungaroring na czas.

Robert Kubica był jednym z wielu kierowców, którzy utknęli dziś w korku między Budapesztem a torem Hungaroring. Niewiele brakowało, a mógłby się spóźnic na start.

Jednak na ratunek przybył jeden z kibiców, który przewidział, że jadąc samochodem może utknąć w korku i wybrał skuter. Kiedy zobaczył kierowce BMW Sauber i zorientował się, że ma on kłopoty, nie zstanawiając się, zabrał go na swoja maszynę. Na pewno obaj będa mieli co wspominać.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj