Dziennik Gazeta Prawana logo

Rajd Dakar. Marek Goczał znów najlepszy. Bunt motocyklistów i quadowców

7 stycznia 2022, 13:15
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Marek Goczał i Łukasz Łaskawiec
<p>Marek Goczał i Łukasz Łaskawiec</p>/Newspix
Marek Goczał z Łukaszem Łaskawcem wygrali 6. etap Rajdu Dakar w klasie pojazdów UTV. Jadący samochodem Mini Jakub Przygoński był 16. Z powodu niebezpiecznej trasy po protestach zawodników przerwano rywalizację w motocyklach i quadach.

To drugie etapowe zwycięstwo Marka Goczała i Łaskawca, a licząc z prologiem - trzecie. Polacy w UTV tylko raz nie stanęli do tej pory na najwyższym stopniu podium - w czwartek. W piątek szóste miejsce zajęła druga załoga teamu Cobant-Energylandia Michał Łaskawiec, Szymon Gospodarczyk. Dobre tempo odzyskali mający ostatnio kłopoty ze łzawiącym okiem Aron Domżała i Maciej Marton, którzy uplasowali się tuż za nimi.

W klasyfikacji generalnej prowadzenie utrzymali Brazylijczycy Rodrigo Luppi de Oliveira i Maykel Justo. Zajmujący trzecie miejsce Michał Goczał z Gospodarczykiem tracą do nich 28.06.

Przygoński po dwóch bardzo dobrych etapach tym razem był 16., z dwunastominutową stratą do Argentyńczyka Orlando Terranovy (Prodrive). Tylko minutę do zwycięzcy stracił jadący napędzanym elektrycznie Audi Szwed Mattias Ekstroem. Auta tego zespołu spisują jednak się w kratkę. W piątek doświadczyli tego Francuz Stephane Peterhansel i Hiszpan Carlos Sainz, którzy zajęli odległe miejsca.

W klasyfikacji generalnej nadal prowadzi 10. na etapie Naser Al-Attiyah (Toyota). Przygoński utrzymał piąte miejsce i traci do Katarczyka 1:16.

Bunt motocyklistów i quadowców

Na czwartkowym i piątkowym etapie samochody i ciężarówki zamieniły się odcinkami specjalnymi z motocyklami i quadami. Dlatego startujący po zrytej przez ciężarówki trasie motocykliści i zawodnicy na quadach mieli olbrzymie problemy z pokonaniem odcinka. Powstałe utrudnienia nie były oznaczone w road bookach, co doprowadziło do wielu wypadków. Obrażenia odnieśli m.in. dwaj czołowi zawodnicy - motocyklista z Zimbabwe Ross Branch (Yamaha) i ubiegłoroczny triumfator w quadach Argentyńczyk Manuel Andujar.

Widząc co się dzieje, zawodnicy odmówili dalszej jazdy. Wśród protestujących był m.in. Maciej Giemza, który sytuację uznał za „skandaliczną”. Organizatorzy przerwali odcinek na pierwszym tankowaniu i prawdopodobnie wyniki uzyskane w tym punkcie zostaną uznane za ostateczne.

Najlepszy czas w tym momencie miał Austriak Matthias Walkner (KTM). Giemza (Husqvarna) plasował się w okolicy 20. miejsca, a Konrad Dąbrowski dziesięć pozycji niżej.

W sobotę uczestnicy Rajdu Dakar będą mieli dzień przerwy. W niedzielę wyruszą na trasę 7. etapu z Rijadu do Al Dawadimi.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj