Nie było jeszcze dnia bez polskich załóg na podium w klasie UTV. Na 10. etapie Rajdu Dakar drugie miejsce zajęli Aron Domżała i Maciej Marton, ale za to po raz pierwszy w czołowej trójce zabrakło któregoś z braci Goczałów.
Domżała z Martonem stracili blisko dwie minuty do litewsko-hiszpańskiej załogi Rokas Baciuska - Oriol Mena. Jak przyznał Domżała, są trochę zawiedzeni drugim miejscem, bo liczyli na zwycięstwo.
opisał środową rywalizację Domżała.
Fabryczny kierowca Can-Ama ma nadzieję, że w czwartek dostanie wolną rękę od zespołu i znowu będzie mógł walczyć o zwycięstwo.
przyznał Domżała
I dodał: .
"Nie byliśmy w stanie nic więcej zrobić"
Braci Goczałów zabrakło tym razem na podium, ale Michał jest nadal trzeci w klasyfikacji generalnej i to jego atak w ostatnich dwóch dniach będzie chciał odeprzeć Can-Am. Przyznał, że na środowym etapie popełnił błąd.
relacjonował po dotarciu do mety odcinka specjalnego Michał Goczał.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP