Dziennik Gazeta Prawana logo

Szef Mercedesa podpadł rzymskim taksówkarzom. Oskarżają go o szerzenie fałszywych stereotypów

4 czerwca 2025, 08:40
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Szef Mercedesa podpadł rzymskim taksówkarzom
Szef Mercedesa podpadł rzymskim taksówkarzom. Oskarżają go o szerzenie fałszywych stereotypów/PAP/EPA
Toto Wolff wsiadając do taksówki w stolicy Włoch nie będzie mógł liczyć na specjalną życzliwość. Szef teamu Mercedes po niedzielnym wyścigu Formuły 1 w Barcelonie mocno rozgniewał rzymskich taksówkarzy. Austriak oskarżył mistrza świata Holendra Maxa Verstappena z Red Bulla o agresywne zachowanie i jazdę "jak wściekły taksówkarz w Rzymie".

Verstappen ukarany po wyścigu

Broniący tytułu mistrza świata Holender po restarcie wyścigu na 62. okrążeniu doprowadził do kolizji z Mercedesem Brytyjczyka George Russella i początkowo całkowicie zbagatelizował ten incydent. Sędziowie po analizie wydarzenia uznali jednak winę Verstappena i ukarali go 10 s kary. W efekcie Holender został sklasyfikowany w GP Hiszpanii na 10. pozycji.

Rzymscy taksówkarze lepsi od kierowców Formuły 1

Określenie "jak wściekły taksówkarz w Rzymie" zbulwersowało Rzymian. Jesteśmy lepsi niż kierowcy Formuły 1, którzy nie przetrwaliby nawet godziny w miejskim ruchu w Rzymie - zażartował Loreno Bittarelli, prezes stowarzyszenia taksówkarzy w wypowiedzi dla dziennika "Corriere della Sera".

Jeździmy między placami budowy, motocyklami, hulajnogami elektrycznymi i autobusami turystycznymi. Rzym to dżungla, znacznie gorsza niż tor Formuły 1 - dodał Bittarelli. Teraz rzymscy taksówkarze oskarżają Wolffa o szerzenie "fałszywych stereotypów", twierdzą, że wcale nie jeżdżą agresywnie. Jesteśmy pierwszymi, którzy unikają wypadków, gdyż w przeciwnym razie tracimy dzień pracy - podkreślił Bittarelli.

Rzecznik taksówkarzy wbił szpilę szefowi Mercedesa

Z opinią Wolffa nie zgadza się także Nicola Di Giacobbe, rzecznik związku taksówkarzy, która złośliwie porównała obecną sytuację zespołu Wolffa do sytuacji taksówkarzy.

Jeździmy tu w Rzymie, tak wolno, jak ostatnio Mercedes - zażartowała Di Giacobbe, która przy okazji ubolewała nad znacznym pogorszeniem sytuacji na drogach w metropolii liczącej 3,5 miliona mieszkańców.

Jesteśmy najbardziej wykwalifikowanymi kierowcami ze wszystkich we Włoszech. Ale sytuacja na drogach w tym mieście jest katastrofalna. Teraz pokonanie dwóch kilometrów zajmuje 30 minut - dodała Di Giacobbe.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraBurza wokół sędziego Marciniaka. Na polskiego arbitra wpłynęła oficjalna skarga »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj