Kirk Hinrich nie wytrzymał napięcia podczas pierwszego meczu Chicago Bulls w tegorocznych play-off. Jego drużyna pokonała Miami Heat, ale koszykarzowi puściły nerwy. Po piątym faulu rzucił w trybuny swój... ochraniacz na zęby. Władze NBA ukarały go za to grzywną 25 tysięcy dolarów.
Hinrich przez 19 minut spędzonych na parkiecie nie zaprezentował się z najlepszej strony. Rzucił zaledwie dwa punkty i miał aż cztery straty i pięć fauli. Narzekał na sędziów. "Zbyt często używali swoich gwizdków. Rozumiem, że to play-off, ale jakiś margines zdrowego rozsądku powinien być" - żalił się Kirk.
Coś w tym może być, bo rywale również narzekali na pracę arbitrów. Dwyane Wade po piątym faulu zaklął pod nosem. W końcówce meczu za szósty faul wyleciał z boiska Shaquille O'Neal i również minę miał nietęgą.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane