Thunder to zespół słynący z ofensywnej gry, jednak tym razem zwycięstwo zawdzięczają bardzo dobrej obronie w drugiej połowie spotkania. Do przerwy gospodarze prowadzili tylko 57:56, ale w dwóch ostatnich kwartach pozwolili zdobyć rywalom zaledwie 37 punktów.
- powiedział trener Thunder Scott Brooks.
W zwycięskiej ekipie najskuteczniejszy był Kevin Durant - 27 punktów. Rezerwowy Kevin Martin dołożył 24. Wśród Pacers wyróżnił się David West - 24 pkt.
W niedzielę Gortat przebywał na parkiecie 32 minuty i spisał się lepiej niż w poprzednich spotkaniach. Zdobył 12 punktów trafiając sześć z ośmiu rzutów z gry. Miał także sześć zbiórek w obronie, dwie asysty, dwa bloki, stratę i faul. Jego zespół przegrał jednak z powodu słabej postawy w ostatniej kwarcie.
"To bardzo rozczarowująca porażka. Zdecydowanie brakuje nam regularności, a bez niej w tej lidze nie będziesz odnosił zwycięstw. Gramy dobrze przez dwie minuty, a potem koszmarnie przez siedem. Następnie przez kolejne pięć odrabiamy straty, a później znów jest bardzo słabo" - ocenił trener Alvin Gentry.
Ostatni raz tak długa seria kolejnych przegranych zdarzyła się Suns w lutym 2004 roku. Nic dziwnego, że w niedzielę zajęta była tylko połowa miejsc na trybunach.
"Słońca" z bilansem siedmiu zwycięstw i 15 porażek spadli na przedostatnie, 14. miejsce w Konferencji Zachodniej. W środę także u siebie zagrają z Memphis Grizzlies.
Jedyną niepokonaną drużyną na własnym parkiecie pozostaje New York Knicks. Tym razem z pustymi rękami z hali Madison Square Garden wyjechali Denver Nuggets, którzy przegrali 106:112. Nowojorczyków do zwycięstwa poprowadził wracający po kontuzji Carmelo Anthony. W starciu ze swoją byłą drużyną uzyskał 34 pkt. Dla pokonanych 23 zdobył Ty Lawson.
komplementował swojego dawnego podopiecznego trener Nuggets George Karl.
Wciąż nie wiedzie się za to Los Angeles Lakers. Osłabienie brakiem kontuzjowanych Paua Gasola i Steve'a Nasha "Jeziorowcy" przegrali u siebie z Utah Jazz 110:117. Kobe Bryant grał ponad 43 minuty i zapisał na swoim koncie 34 punkty. Wśród "Jazzmanów" prym wiedli Paul Millsap oraz Maurice Williams. Uzyskali odpowiednio 24 i 22 pkt.
Zespół z "Miasta Aniołów" z bilansem 9-12 zajmuje dopiero 11. miejsce w Konferencji Zachodniej. Ekipa z Sal Lake City (12-10) sklasyfikowana jest na szóstej lokacie.