Dziennik Gazeta Prawana logo

Liga NBA: Drugie zwycięstwo Warriors w półfinale konferencji

4 maja 2016, 09:40
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Draymond Green
Draymond Green/PAP/EPA
Koszykarze Golden State Warriors pokonali we wtorek we własnej hali Portland Trail Blazers 110:99 w drugim meczu półfinału Konferencji Zachodniej ligi NBA. W rywalizacji do czterech zwycięstw obrońcy tytułu prowadzą 2-0.

Po pierwszym gładkim zwycięstwie, tym razem "Wojownicy" musieli się wspiąć na wyżyny swoich umiejętności. Występujący wciąż bez kontuzjowanego Stephena Curry'ego gospodarze spotkanie zaczęli słabo i na początku drugiej kwarty przegrywali już różnicą 17 punktów.

Ostatnia część gry rozpoczęła się przy prowadzeniu Trail Blazers 87:76, jednak w tym momencie świetnie funkcjonująca ofensywa gości kompletnie się zacięła. Damian Lillard po trzech kwartach miał na koncie 25 punktów, ale swojego dorobku już nie poprawił. Przez ostatnie dziewięć minut zespół z Oregonu trafił tylko trzy rzuty z gry.

Warriors takich problemów nie mieli. Twarda obrona ułatwiła im zdobywanie punktów z kontrataków. Na pierwsze prowadzenie w meczu wyszli, gdy do końca pozostawało 5.33 min, a później nawet na moment nie zwolnili tempa. Ostatnią kwartę wygrali 34:12. Najlepszy w ich szeregach był Klay Thompson - 27 punktów. Draymond Green dołożył 17 i miał jeszcze 14 zbiórek, siedem asyst i cztery bloki.

powiedział Thompson.

- przyznał trener Trail Blazers Terry Stotts.

Dwa następne mecze - w sobotę i poniedziałek - odbędą się w Portland.

Mnóstwo emocji było w innym wtorkowym meczu. W pierwszym spotkaniu półfinału Konferencji Wschodniej koszykarze Toronto Raptors podejmowali Miami Heat.

Kiedy na 10 sekund przed końcem regulaminowego czasu gry zespół z Florydy wygrywał sześcioma punktami wydawało się, że już jest po meczu. Gospodarzom w niesamowitych okolicznościach udało się jednak wyrównać. Na ostatnią akcję mieli dokładnie 3,3 s, a grę wznawiali pod własnym koszem. Piłka trafiła do Kyle'a Lowry'ego, który rzutem z połowy boiska doprowadził do dogrywki.

W niej Raptors nie poszli jednak za ciosem. Przez blisko cztery minuty nie potrafili zdobyć nawet punktu i ostatecznie ulegli 96:102. Heat do zwycięstwa poprowadził duet Goran Dragic - Dwyane Wade. Słoweniec zdobył 26 punktów, a Wade dołożył 24. Wśród pokonanych wyróżnił się Jonas Valanciunas. Litewski środkowy uzyskał 24 punkty i 14 zbiórek.

Spotkanie numer dwa zaplanowano na czwartek, również w Toronto.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj