Dziennik Gazeta Prawana logo

Liga NBA: Devin Booker najmłodszym w historii zdobywcą 70 punktów

25 marca 2017, 10:06
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Devin Booker
Devin Booker/Newspix
Devin Booker został w piątek najmłodszym w historii NBA koszykarzem, który zdobył w meczu 70 punktów. 20-letni strzelec Phoenix Suns właśnie tyle uzyskał w wyjazdowym spotkaniu z Boston Celtics. Jego zespół przegrał jednak 120:130.

Wcześniej tej sztuki dokonali tylko Wilt Chamberlain (sześciokrotnie), Kobe Bryant, David Thompson, David Robinson i Elgin Baylor.

Tak wielu punktów zdobytych przez jednego zawodnika nie widziano w NBA od 11 lat, kiedy aż 82 uzyskał Bryant.

Suns to jedna z najsłabszych drużyn obecnego sezonu (bilans 22-51), ale z nadzieją patrząca w przyszłość. Wszystko dlatego, że dysponuje bardzo młodym składem. Wybrany w 2015 roku z 13. numerem w drafcie Booker jest największą nadzieją "Słońc" na powrót do czasów świetności.

Booker po pierwszej połowie miał na koncie 19 punktów, a jego zespół przegrywał już 43:66. Rozpędził się po przerwie, a jego koledzy widząc, że ma szansę na historyczny występ podawali mu piłkę tak często, jak tylko to było możliwe. Trafił 21 z 40 rzutów z gry oraz 24 z 26 wolnych. Miał również osiem zbiórek, sześć asyst i trzy przechwyty.

- powiedział.

W ekipie Celtics najlepszy był Isaiah Thomas - 34 pkt. Bostończycy z dorobkiem 47 zwycięstw i 26 porażek zajmują drugie miejsce w tabeli Konferencji Wschodniej.

Prowadzi ekipa Cleveland Cavaliers (47-24). Obrońcy tytułu na wyjeździe pokonali Charlotte Hornets 112:105.

- podkreślił trener Cavaliers Tyronn Lue.

Jego podopieczni trafiali ze świetną skutecznością 55,4 proc., a najlepiej spisał się LeBron James - 32 pkt, 11 asyst i dziewięć zbiórek. Kyrie Irving dołożył 26 pkt.

Trzecie miejsce na Wschodzie zajmuje drużyna Marcina Gortata - Washington Wizards (44-28). "Czarodzieje" wygrali w stolicy z Brooklyn Nets 129:108 i zapewnili sobie awans do fazy play off. Polski środkowy uzyskał osiem punktów.

Na Zachodzie i zarazem w całej lidze najlepsza jest ekipa Golden State Warriors (58-14). Minionej nocy "Wojownicy" bez większych problemów pokonali u siebie Sacramento Kings 114:100. Stephen Curry zdobył dla nich 27 pkt.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj