Gortat z okazji przypadającego w niedzielę 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości na swojej szafce w szatni wywiesił biało-czerwoną flagę. Na butach miał natomiast napis "niepodlegla".

Polski środkowy rozpoczął mecz w podstawowej piątce. Na parkiecie łącznie spędził 19 minut, ale nie pojawił się na nim od drugiej połowy trzeciej kwarty. Trafił trzy z pięciu rzutów z gry. Oprócz sześciu punktów miał także cztery zbiórki, dwie asysty i dwie straty. Popełnił trzy faule.

Clippers świetnie rozpoczęli spotkanie i na początku drugiej części gry prowadzili różnicą 15 punktów. Później jednak mecz się wyrównał. Bucks stratę zniwelowali jednak jeszcze przed przerwą, a do dogrywki celnym rzutem "za trzy" doprowadził ich rozgrywający Eric Bledsoe na 6,3 s przed końcem regulaminowego czasu gry.

W dodatkowych pięciu minutach nie brakowało emocji. Zwycięski rzut oddał Lou Williams na 0,3 s przed ostatnią syreną.

Najlepszy w zespole z "Miasta Aniołów" był zmiennik Gortata - Montrezl Harrell. Zdobył 26 pkt i miał dziewięć zbiórek. Patrick Beverly dołożył 21 pkt, a Tobias Harris 20 pkt i 11 zbiórek. Wśród pokonanych na wyróżnienie zasługuje wszechstronny Grek Giannis Antetokounmpo - 27 pkt, 18 zbiórek, pięć przechwytów, cztery asysty i dwa bloki.

Clippers z bilansem 7-5 zajmują ósme miejsce w Konferencji Zachodniej. Kolejny mecz rozegrają w poniedziałek, we własnej hali z broniącymi tytułu Golden State Warriors (10-2).