Dziennik Gazeta Prawana logo

Niemcy wyciągnęli wnioski. Dekoracja Pauliny Guby z poprawną wersją polskiego hymnu

9 sierpnia 2018, 17:24
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Paulina Guba
Paulina Guba/PAP/EPA
Kulomiotka Paulina Guba, odbierająca w Berlinie jako trzecia w biało-czerwonej ekipie złoty medal mistrzostw Europy, wysłuchała właściwej wersji polskiego hymnu. We wtorek organizatorzy próbowali wykonań "na żywo", które nie przypominały Mazurka Dąbrowskiego, co wywołało reakcję m.in. PZLA.

Pierwsi w centrum stolicy Niemiec dekorowani byli w środowe popołudnie młociarze - Wojciech Nowicki i Paweł Fajdek. Wykonująca polski hymn piosenkarka śpiewała go jednak w taki sposób, że trudno było usłyszeć chociażby elementy oryginalnej melodii.

Wieczorem, gdy medale odbierali kulomioci - Michał Haratyk i Konrad Bukowiecki, było jeszcze gorzej, bo Mazurek Dąbrowskiego zabrzmiał w wersji nikomu wcześniej nie znanej, co bardzo szybko zauważyli kibice, którzy dawali tego wyraz w internecie.

W tej sprawie interweniowali m.in. ambasada RP, przedstawiciele PZLA oraz Telewizja Polska, która jest głównym nadawcą imprezy. W czwartek przed południem organizatorzy oficjalnie przeprosili za środowe "wpadki" z wykonaniem hymnu. Pismo w tej sprawie otrzymał prezes związku Henryk Olszewski.

Paulina Guba wysłuchała już poprawnej wersji Mazurka Dąbrowskiego, który został odtworzony z taśmy. Zawodniczka klubu AZS UMCS Lublin, dla której jest to pierwszy medal imprezy międzynarodowej, była wyraźnie wzruszona.

Licznie przybyli na Breitscheidplatz, bo tam dekorowani są medaliści ME, polscy kibice mogli zaśpiewać najważniejszą dla nich pieśń we właściwym rytmie. Obecni na dekoracji byli m.in. czterokrotny złoty medalista igrzysk olimpijskich w chodzie sportowym Robert Korzeniowski oraz dyrektor ds. międzynarodowych PZLA, były czterystumetrowiec Piotr Długosielski.

Wszyscy ucieszyli się z tego, że gospodarze zreflektowali się po dwukrotnej pomyłce we wtorek. Według obecnych w Berlinie dziennikarzy sporo spraw związanych z organizacją zawodów na Stadionie Olimpijskim pozostawia wiele do życzenia. Problemem są m.in. awarie internetu na trybunie medialnej, a także bardzo wysoka temperatura w strefie mieszanej oraz brak wody do picia.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj