Dziennik Gazeta Prawana logo

"W dzieciństwie kąpałem się z karpiem"

23 grudnia 2008, 17:15
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Rodzinnie i przy bigosie, ale bez karpia spędzi wigilię i święta Bożego Narodzenia Szymon Ziółkowski. "Nawet nie wiem jak karp smakuje, nigdy nie miałem go w ustach" - zdradził mistrz olimpijski z Sydney w rzucie młotem.

Dlaczego pan Szymon nie je karpia? Pozostał sentyment z dzieciństwa. "Kiedy bawiłem się z nimi w jednej wannie. Kiedyś tak bowiem było, że się kupowało go tydzień przed wigilią, on leżał i czekał na swoją kolej, a ja się z nim kąpałem. Od tego czasu moja przyjaźń z tą rybą stała się na tyle wielka, że nie jestem w stanie jej skonsumować" - wspominał Ziółkowski.

Ulubionej wigilijnej potrawy nie ma, ale "bigosem nie pogardzę. Teraz nie trzeba już być tak bardzo restrykcyjnym i podoba mi się, że można sobie pozwolić na trochę mięska" - przyznał mistrz świata z 2001 roku.

Sam też lubi gotować, ale świąteczny stół jest wspólnym dziełem. "Kilka osób przygotowuje dania. Sam jednak staram się pomagać jak tylko mogę" - podkreślił.

Na Nowy Rok nie ma specjalnych życzeń, ale "chciałbym, by w końcu nikt i nic mnie nie denerwowało. Zdrowy też bym chciał być" - powiedział.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj