Grzegorz Lato jest tradycjonalistą. Tegoroczne święta spędzi w Mielcu. "Jak zwykle z żoną, dziećmi, wnukami i 87-letnią teściową" - mówi prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej. Nie zabraknie też choinki i prezentów dla wnuków. Bo na wnukach Lato nigdy nie oszczędza.
Przy nowej wysokiej pensji prezesa można chyba sobie pozwolić na odrobinę szaleństwa i hojnie obdarować wnuczków? - pyta "Polska" Grzegorza Latę. "Powiem uczciwe: " - odpowiada prezes.
W tradycyjnym domu nie może zabrankąć choinki. Ta w domu Laty będzie wystawne. "Ładny szpic. I lampki chińskie, bo mamy teraz jakieś inne? Ozdoby będą piękne. Choinka ma być urocza. Bez żadnych nieznośnych podtekstów" - mówi.
>>>Przeczytaj o świętach Szymona Ziółkowskiego"
Na pytanie, komu dałby rózgę, a komu podarek w polskiej piłce za 2008 rok, Grzegorz Lato odpowiada: "Rózg mógłbym narozdawać wiele, ale jako katolik przy Bożym Narodzeniu tego nie zrobię. ".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|