Dziennik Gazeta Prawana logo

Adrianna Sułek zostanie mamą. "Najkochańsi kibice nie zobaczycie mnie na mistrzostwach świata"

9 sierpnia 2023, 19:52
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Adrianna Sułek
Adrianna Sułek/Newspix
"Będę mamą. Najkochańsi Kibice, podczas tegorocznych mistrzostw świata nie zobaczycie mnie w rywalizacji siedmiobojowej. Przygotowuję się do najważniejszej roli swojego życia" - poinformowała na Instagramie lekkoatletka Adrianna Sułek.

We wtorek ogłoszono skład reprezentacji Polski na mistrzostwa świata w Budapeszcie. Dzień później wieloboistka wyjaśniła dlaczego nie ma jej wśród powołanych.

Moje ciało podjęło za nas decyzję o wycofaniu. Zdrowie i dobro naszej pociechy jest dla mnie priorytetem. Wierzę, że macierzyństwo ułatwi mi przenoszenie gór i osiąganie tych lekkoatletycznych szczytów. Czekajcie na mnie, wrócę silniejsza niż kiedykolwiek - napisała.

Reprezentantka Polski zaprzeczyła temu, że jest kontuzjowana.

Plotki o wszelkiej kontuzji dementuję, ciąża to nie choroba, a stan błogosławiony. Organizm zaczynał reagować na podjęte leczenie tarczycy i jelit. Mam teraz czas, aby uzbierać siły na walkę jakiej jeszcze świat nie widział - zapowiedziała.

Sułek nie wyjawiła kiedy wróci do treningów i rywalizacji, ale pod znakiem zapytania stoi jej start w przyszłorocznych igrzyskach olimpijskich w Paryżu.

Tego wyjątkowo Wam nie zadeklaruję w najbliższym czasie. Znacie mnie nie od dziś, interesują mnie miejsca na podium i walka na najwyższym światowym poziomie. Trzymajcie kciuki za zdrową ciążę i szybki powrót - oświadczyła.

Wieloboistka jest srebrną medalistką halowych mistrzostw świata w Belgradzie (2022), mistrzostw Europy w Monachium (2022), a także halowych ME w Stambule (2023). W lipcu 2022 roku w Eugene wynikiem 6672 pkt ustanowiła rekord Polski w siedmioboju, a w marcu w Stambule została rekordzistką kraju w pięcioboju - 5014 pkt to również drugi wynik w historii światowej lekkoatletyki. 24-latka deklarowała, że jej ambicją jest pobicie rekordów świata w hali i na stadionie.

Jestem w złotych rękach, całego sztabu, teamu i lekarza prowadzącego, a do tego mam i będę mieć wygórowane ambicje i ogromny apetyt, aby zmęczyć się jak nigdy dotąd i utrzeć niejeden, nieżyczliwy nosek - oświadczyła.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraZłodzieje chcieli obrabować dom Yamala. Do próby włamania doszło po meczu z Francją »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj