Dziennik.pl logo

Rozpoczął się proces Zofii N.-K. Medalistce olimpijskiej grozi do 10 lat więzienia

30 kwietnia 2026, 08:22
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Rozpoczął się proces Zofii N.-K. Medalistce olimpijskiej grozi do 10 lat więzienia
Rozpoczął się proces Zofii N.-K. Medalistce olimpijskiej grozi do 10 lat więzienia/Shutterstock
W Sądzie Okręgowym Warszawa-Praga w środę rozpoczął się proces Zofii N.-K. Prokuratura zarzuca medalistce igrzysk olimpijskich w windsurfing oszustwo związane z przejęciem mieszkania w centrum stolicy, które należało do jej ojca. Sportsmence grozi do 10 lat więzienia.

Na ławie oskarżonych zasiadł też notariusz

Akt oskarżenia w tej sprawie trafił do sądu pod koniec 2024 r., a w środę miała miejsce pierwsza rozprawa. Razem z Zofią N.-K. na ławie oskarżonych zasiadł też notariusz.

Na początku rozprawy obrońca sportsmenki zawnioskował o wyłączenie jawności, wskazując, że sprawa ma charakter rodzinny i prywatny. Do wniosku przyłączył się też obrońca notariusza. Następnie sędzia Ewa Grabowska zarządziła krótką przerwę, po której wyłączyła jawność procesu z uwagi na ważny interes prywatny.

Darowizna miała nastąpić tuż przed śmiercią ojca

O sprawie zrobiło się głośno w 2023 r. Ujawnił ją Onet.pl. Wówczas prokuratura postawiła Zofii N.-K. zarzut dotyczący nieprawidłowości przy próbie przejęcia przez nią mieszkania w centrum stolicy, które wcześniej należało do jej ojca.

Śledczy podejrzewali, że w momencie przepisywania mieszkania na córkę stan zdrowia mężczyzny nie pozwalał na to, by była to świadoma decyzja. Darowizna miała nastąpić tuż przed jego śmiercią, co oburzyło innych członków rodziny, którzy uznali, że sportsmenka weszła w posiadanie mieszkania w sposób niezgodny z prawem.

Zofia N.-K., jak i notariusz nie przyznali się do winy

W 2024 r. śledztwo zakończono, a prokuratura oskarżyła Zofię N.-K. o oszustwa na szkodę o znacznej wartości. Z kolei notariuszowi zarzuciła niedopełnienie obowiązków służbowych. Sportsmence grozi do 10 lat więzienia.

Zarówno Zofia N.-K., jak i notariusz nie przyznali się do winy. Sama Zofia N.-K. w swoim oświadczeniu wystosowanym wcześniej w mediach podkreślała, że "nie ma nic do ukrycia", "sprawa ma charakter rodzinny", i że "została pomówiona".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraQuiz z wiedzy o PRL. 9 pytanie tylko dla znawców epoki. Nieliczni zdobędą 15/20 »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj