"Przeżyłam załamanie nerwowe. Od ponad roku mam zdiagnozowane stany
depresyjne. To jest mój bieg o życie" - ujawnia Justyna Kowalczyk w
wywiadzie dla "Gazety Wyborczej".
Mistrzyni olimpijska z Soczi zdradziła, że podczas wielu zawodów Pucharu Świata nie mogła zasnąć do czwartej nad ranem - "udawała, że jest najnormalniej na świecie: że są treningi, starty, a ja jestem jak zawsze kąśliwa".
- mówi Justyna Kowalczyk w wywiadzie w "Gazecie Wyborczej". I dodaje: -
Wskazuje przy tym, że "na początku maja przeżyła klasyczne załamanie nerwowe", a "bywały takie dni, gdy jedynym widokiem był sufit w pokoju. Gdy nie miała siły ani chęci wstać z łóżka".
kwituje.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło gazeta.pl
Powiązane
Zobacz
|