Dziennik Gazeta Prawana logo

Lijewski nie może być zadowolony z debiutu. Cieszy tylko awans do ME 2024

27 kwietnia 2023, 19:57
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Marcin Lijewski
Marcin Lijewski/Newspix
Polscy piłkarze ręczni zapewnili sobie awans do turnieju finałowego mistrzostw Europy 2024, po wygranej w Vigevano z Włochami 31:29 (13:15) w meczu eliminacyjnym grupy 8. Biało-czerwoni w niedzielę, w Ostrowie Wlkp., meczem z Łotwą zakończą kwalifikacje.

Mecz w Lombardii był debiutem Marcina Lijewskiego, który trenerskie stery reprezentacyjne objął miesiąc temu. Biało-czerwoni, chcąc zachować drugie miejsce w grupie zapewniające awans, w Vigevano nie mogli przegrać wyżej niż siedmioma bramkami. Długo nie zanosiło się na wiktorię biało-czerwonych, gdyż to rywale byli stroną dyktującą warunki gry.

Spotkanie rozpoczęło się po myśli gości, którzy po trzech kolejnych trafieniach Szymona Sićki (w tym 200. w narodowych barwach), objęli solidne prowadzenie. Od stanu 6:6 starcie się wyrównało, a z czasem coraz więcej z gry mieli Włosi. Gospodarze wbrew oczekiwaniom polskiego sztabu szkoleniowego, dużo bramek zdobywali ze skrzydeł. W ten sposób Adama Morawskiego pokonywali Umberto Bronzo i Gianluca Dapiran. Po akcji kapitana gospodarzy, pochodzącego z Vigevano, Andrei Parisiniego gospodarze w 27. min wypracowali trzybramkową zaliczkę (13:10).

Serbscy sędziowie nie zawsze panowali nad przebiegiem wydarzeń, za to często orzekali kary dwuminutowe. Ten los przed przerwą spotkał aż sześciu podopiecznych Lijewskiego. Włosi trzykrotnie w pierwszej połowie grali w osłabieniu. Na prowadzenie zespołu Italii spory wpływ miały interwencje ich bramkarza Domenico Ebnera, który obronił osiem rzutów. W tym samym okresie Morawski zanotował dwie udane interwencje.

Nic dziwnego, że na drugą połowę między słupkami stanął Jakub Skrzyniarz. Na boisku pojawił się też Marcel Sroczyk, który szybko debiut podkreślił golem z lewego skrzydła. Dalej jednak gospodarze prowadzili 2-3 bramkami. W 42. min po trafieniu Bronzo Włosi mieli już przewagę 23:19. Trzy gole z rzędu Kamila Syprzaka znacznie zmniejszyły straty. W tym momencie do zakończenia meczu pozostawał kwadrans.

Przytuła, po pierwszym swoim golu w meczu, doprowadził do remisu 26:26. Przez kolejne minuty tablica najczęściej wskazywała wynik nierozstrzygnięty. Wreszcie Skrzyniarz zatrzymał Bronzo, który pomylił się dopiero w siódmej próbie. Biało-czerwoni, ale tylko na chwilę, prowadzenie odzyskali za sprawą bardzo skutecznego Syprzaka.

Na niespełna minutę przed końcem, przy stanie 30:29 dla gości, trener Italii Riccardo Trillini poprosił o czas. Rywale musieli się spieszyć, gdyż sędziowie orzekli grę na czas. Skrzyniarz pewnie obronił, ratując zespół przed remisem. Ostatnia akcja Polaków również została zatrzymana przerwą na żądanie. Do końca spotkania pozostały 23 s, a biało-czerwoni mieli tylko trzy podania. Przytuła (MVP meczu) popisał się rzutem po koźle, a piłka wpadła obok zrozpaczonego Ebnera.

W kwalifikacjach biało-czerwonych prowadziła trójka trenerów. Rozpoczął je Patryk Rombel, a tymczasowym szkoleniowcem na mecze z Francją został Bartosz Jurecki. Wygrana we Włoszech przysłużyła się do udanego debiutu Lijewskiego, zapewniając jednocześnie awans do finałów, których w styczniu 2024 gospodarzem będą Niemcy.

Polacy w niedzielę, w Ostrowie Wlkp., meczem z Łotwą zakończą kwalifikacje. Zwycięstwo w końcowej klasyfikacji grupy 8. zapewniła sobie Francja.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj