Witalija Djaczenko nie może się pogodzić, że nie została wpuszczona na pokład samolotu linii lotniczych LOT. Tenisistka w rosyjskiej telewizji opowiedziała swoją wersję wydarzeń.
Do zdarzenia doszło w Egipcie. Djaczenko z Kairu chciała dostać się przez Warszawę do Nicei. Nic z tego. Nie została wpuszczona na pokład samolotu, bo… jest Rosjanką - czyli obywatelką kraju, który za zbrojną agresję na Ukrainę został objęty sankcjami. Właśnie z tego powodu jej odmówiono.
Tenisistka uznała takie zachowanie za nacjonalizm i rasizm. To, że jej rodacy zabijają niewinnych cywilów w Ukrainie przemilczała.
Rosjanka była oburzona, gdy na jej pytanie, jak ma odzyskać pieniądze za kupiony bilet usłyszała: "że to jej problem".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|