Dziennik Gazeta Prawana logo

Niemcy o Lewandowskim. "To prawdopodobnie koniec jego ery w reprezentacji Polski"

1 kwietnia 2026, 11:50
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Robert Lewandowski
Niemcy o Lewandowskim. "To prawdopodobnie koniec jego ery w reprezentacji Polski"/PAP
Koniec pewnej ery w Polsce? Robert Lewandowski przez wiele lat kształtował reprezentację Polski i bił rekordy - piszą w środę niemieckie media. Jego wpis odczytują jako sygnał możliwego zakończenia kariery w kadrze po braku awansu Polski na tegoroczny mundial.

Wpis Lewandowskiego niczego nie przesądza

Prasa w Niemczech pisze o "rekordziście Lewandowskim", przypominając, że zadebiutował w reprezentacji Polski w 2008 roku. Jak podkreśliła agencja dpa, obecny zawodnik FC Barcelona rozegrał 165 meczów międzynarodowych w kadrze i zdobył 89 bramek, będąc rekordzistą kraju w obu tych statystykach.

Według niemieckich mediów Lewandowski przez wiele lat kształtował reprezentację Polski i bił kolejne rekordy. Niewywalczenie awansu na mistrzostwa świata prawdopodobnie oznacza także koniec ery Roberta Lewandowskiego w reprezentacji Polski - oceniono. Tak interpretowany jest wpis 37-letniego napastnika opublikowany w kanałach społecznościowych po porażce 2:3 ze Szwecją w meczu barażowym w Sztokholmie o awans na tegoroczny mundial. Lewandowski opatrzył post utworem "Time To Say Goodbye" w wykonaniu Sarah Brightman i Andrei Bocellego. Dołączył też zdjęcie, na którym ze łzami w oczach i opaską kapitańską w ręku smutno macha do kibiców.

Sam Lewandowski, pytany o znaczenie tego wpisu, zaznaczył, że nie była to żadna deklaracja z jego strony, raczej rodzaj podziękowania dla kibiców za to, jak wspierali reprezentację. Dodał, że na razie nie jest gotów składać żadnych deklaracji dotyczących swojej dalszej gry w drużynie narodowej.

Niemcy grzmią o blamażu Włochów

Niemiecka prasa szeroko komentuje także porażkę Włochów, którzy na wyjeździe przegrali po rzutach karnych z Bośnią i Hercegowiną. To oznacza, że Italii zabraknie na mundialu już po raz trzeci z rzędu. W komentarzach pojawiają się takie określenia, jak "koniec świata po raz trzeci" czy "blamaż".

Portal sportowy Sportschau pisze o "dramacie rzutów karnych po wspaniałej walce". Jak oceniono, "Bośnia odsyła Włochów z powrotem do doliny łez mistrzostw świata".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraQuiz z historii dla orłów. 80 proc. nie zda tego testu. Prawie każdy polegnie na piątym pytaniu »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj