Dziennik Gazeta Prawana logo

Puchar Polski. Górnik pierwszym finalistą. Zawisza nie dostanie garniturów od Bońka

8 kwietnia 2026, 20:00
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Puchar Polski. Górnik pierwszym finalistą. Zawisza nie dostanie garniturów od Bońka
Puchar Polski. Górnik pierwszym finalistą. Zawisza nie dostanie garniturów od Bońka/PAP
Zbigniew Boniek obiecał piłkarzom Zawiszy garnitury. Warunkiem był awans do finału Pucharu Polski. Trzecioligowiec jednak nie zagra 2 maja na PGE Narodowym w Warszawie i były prezes PZPN nie będzie musiał fundować eleganckich ubrań zawodnikom swojego byłego klubu. W półfinale rozgrywek zespół z Bydgoszczy przegrał na własnym stadionie z grającym w Ekstraklasie Górnikiem Zabrze 0:1.

Powtórki sprzed 12. lat nie będzie

Zawisza był największą sensacją 72. edycji Pucharu Polski. Poprzednim zespołem z czwartego szczebla rozgrywkowego, jaki awansował do czołowej czwórki rozgrywek o krajowe trofeum, była Olimpia Grudziądz w sezonie 2021/22, czyli cztery lata temu.

Klub, którego wychowankiem jest Boniek w półfinale Pucharu Polski w środę zagrał po raz pierwszy od 2014 roku. Wtedy Zawisza awansował do finału, w którym pokonał Zagłębie Lubin i jedyny raz w swojej historii zdobył trofeum.

Dimi przypadkowym autorem gola

W 2026 roku do powtórki nie dojdzie. Zawisza choć dzielnie walczył nie dał rady faworyzowanemu rywalowi. Górnik nie zlekceważył niżej notowanego przeciwnika i na pojedynek z nim wystawił najsilniejszy skład.

O awansie zabrzan do finału Pucharu Polski zdecydował jeden gol. Jego autorem był Yvan Ikia Dimi. W 32. minucie na bramkę gospodarzy uderzył Lukas Sadilek. Piłka po drodze odbiła się od 21-letniego napastnika z Francji i wpadła do siatki.

W drugim półfinale, który zostanie rozegrany w najbliższy czwartek zmierzą się ze sobą GKS Katowice i Raków Częstochowa. Drużyna z spod Jasnej Góry to dwukrotny triumfator Pucharu Polski (2021-22) i łącznie czterokrotny finalista. Z kolei GKS ostatnie z trzech pucharowych zwycięstw odnotował w 1993 roku, a w decydującej rozgrywce wziął udział jeszcze pięć razy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraParyż szykuje się na najgorsze. Nadzwyczajne środki bezpieczeństwa w stolicy Francji »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj