Powtórki sprzed 12. lat nie będzie
Zawisza był największą sensacją 72. edycji Pucharu Polski. Poprzednim zespołem z czwartego szczebla rozgrywkowego, jaki awansował do czołowej czwórki rozgrywek o krajowe trofeum, była Olimpia Grudziądz w sezonie 2021/22, czyli cztery lata temu.
Klub, którego wychowankiem jest Boniek w półfinale Pucharu Polski w środę zagrał po raz pierwszy od 2014 roku. Wtedy Zawisza awansował do finału, w którym pokonał Zagłębie Lubin i jedyny raz w swojej historii zdobył trofeum.
Dimi przypadkowym autorem gola
W 2026 roku do powtórki nie dojdzie. Zawisza choć dzielnie walczył nie dał rady faworyzowanemu rywalowi. Górnik nie zlekceważył niżej notowanego przeciwnika i na pojedynek z nim wystawił najsilniejszy skład.
O awansie zabrzan do finału Pucharu Polski zdecydował jeden gol. Jego autorem był Yvan Ikia Dimi. W 32. minucie na bramkę gospodarzy uderzył Lukas Sadilek. Piłka po drodze odbiła się od 21-letniego napastnika z Francji i wpadła do siatki.
W drugim półfinale, który zostanie rozegrany w najbliższy czwartek zmierzą się ze sobą GKS Katowice i Raków Częstochowa. Drużyna z spod Jasnej Góry to dwukrotny triumfator Pucharu Polski (2021-22) i łącznie czterokrotny finalista. Z kolei GKS ostatnie z trzech pucharowych zwycięstw odnotował w 1993 roku, a w decydującej rozgrywce wziął udział jeszcze pięć razy.