Mundial jak Super Bowl
Mundial, którego współgospodarzem będą Stany Zjednoczone zbliża się wielkimi krokami. Infantino nie ma żadnych wątpliwości, że turniej będzie wielkim sukcesem. Szef FIFA zakwestionował zainteresowanie Amerykanów piłką nożną, biorąc pod uwagę tradycję widowiskowości, charakteryzującą ich popularne sporty. Sternik światowej federacji jest przekonany, że mistrzostwa świata osiągną wyniki odpowiadające "104 Super Bowl w ciągu 39 dni".
Stany Zjednoczone są numerem jeden na świecie praktycznie we wszystkim, co robią: w finansach, gospodarce, we wszystkim. Nie rozumiem, jak mogą zadowalać się 20. miejscem w najpopularniejszym sporcie świata, ponieważ piłka nożna jest nim bezsprzecznie - podkreślił.
Według szefa FIFA brak wewnętrznego zaufania w Stanach Zjednoczonych znajduje odzwierciedlenie w tym, że tamtejsi inwestorzy stawiają na rynki europejskie. Amerykanie powinni wierzyć w ten sport w swoim kraju, ponieważ przyniesie to wszystkim korzyści - dodał szef FIFA.
Infantino będzie ubiegał się o reelekcję
W zeszłym tygodniu Infantino przewodniczył 76. Kongresowi FIFA w Vancouver w Kanadzie, gdzie starał się unikać kontrowersji i zapewnił, że reprezentacja Iranu weźmie udział w mistrzostwach świata, co było jedną z największych niewiadomych związanych z tymi rozgrywkami.
Infantino będzie ubiegał się o reelekcję na stanowisko prezesa FIFA na kadencję 2027–2031. Konfederacje Afryki i Azji już ogłosiły poparcie dla tej kandydatury.