Dziennik Gazeta Prawana logo

Czego boi się Leo?

9 września 2008, 00:45
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Leo Beenhakker obawia się San Marino? - pyta "Fakt". Taki wniosek można wysunąć po tym, jak zamknął poniedziałkowy poranny trening reprezentacji we Wronkach. "Po prostu chcieliśmy w spokoju potrenować, bo to nasze jedyne pełne zajęcia w Polsce po meczu ze Słowenią. W niedzielę mieliśmy przecież tylko godzinny rozruch" - tłumaczył asystent Leo, Rafał Ulatowski.

Holenderski szkoleniowiec reprezentacji nie musi chyba ukrywać zajęć przed szpiegami reprezentacji San Marino. Bo takowych raczej piłkarska federacja z tego małego państwa nie ma, a tym bardziej nie wysyła ich za granicę, by obserwowali grę rywali. Wygląda jednak na to, że nasi piłkarze i sztab szkoleniowy obawiają się blamażu w meczu ze słabiutkim przeciwnikiem.

"Musimy podejść z szacunkiem do rywala, bo piłka w Europie się wyrównała. Ale Polskę chyba stać na pokonanie takiego zespołu jak zespół San Marino" - mówił "Faktowi" po poniedziałkowym treningu boczny obrońca Seweryn Gancarczyk.

To jego i Grzegorza Wojtkowiaka grę w sparingu chciał chyba ukryć Beenhakker przed obserwatorami. Bo wygląda na to, że po błędach defensywy w meczu ze Słowenią, Leo wymieni właśnie bocznych obrońców - Marcina Kowalczyka i Marcina Wasilewskiego.

Tyle, że Polska musi przede wszystkim w środę rywalowi w Serravalle strzelać bramki. I być może także zmiany w ustawieniu ofensywy chciał ukryć Beenhakker. Polacy ćwiczyli bowiem w końcu grę w ataku z dwoma napastnikami - Leo sprawdzał w "pierwszym składzie" (który grał w czerwonych kamizelkach) na zmianę całą trójkę - Łukasza Piszczka, Marka Saganowskiego i Roberta Lewandowskiego. I z nich wybierze dwóch napastników na jutrzejszy mecz z San Marino. Jak strzelać bramki w meczach z tym rywalem, pokazali nam Niemcy. Na starcie eliminacji do Euro 2008 pokonali prawie San Marino aż 13:0. Leo Beenhakker nie powinien się więc tego rywala aż tak obawiać...

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj