Dziennik Gazeta Prawana logo

"Reprezentacji trzeba dać trochę czasu i spokoju"

11 września 2008, 00:06
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
"Nie tragizujmy. Remis ze Słowenią trochę boli, ale stać nas na co najmniej drugie miejsce w grupie. Tylko dajmy reprezentacji trochę czasu i spokoju. Przecież po Euro skład znacznie się zmienił, są nowe twarze i nowe rozwiązania. Nie od razu Kraków zbudowano" - mówi DZIENNIKOWI napastnik krakowskiej Wisły Paweł Brożek.

Paweł Brożek: Ta kontuzja pokrzyżowała moje plany. Pech w tak ważnym momencie – przed meczami eliminacyjnymi do mistrzostw świata, to chyba dla każdego z piłkarzy jest prawdziwy dramat. Jechałem na zgrupowanie do Wronek z myślą, aby grać w podstawowym składzie i udowodnić, że nadaję się na reprezentanta Polski.

Tak zresztą widział moją rolę trener Leo Beenhakker. Niestety, w meczu derbowym z Cracovią naciągnąłem przyczep mięśnia dwugłowego uda i zamiast pokazać w meczu ze Słowenią co umiem, musiałem odpoczywać. Cóż, takie jest życie piłkarza. Jakoś to przełknąłem.

Gra drużyny była dużo słabsza niż zakładaliśmy, ale przecież sam nie gwarantuję zwycięstw. Nie byłem zdolny do gry. W tym stanie zrobiłbym tylko krzywdę sobie i drużynie. Może ze mną w składzie wypadłoby to jeszcze gorzej?

>>>Brożek to pechowiec jakich mało

Celem były trzy punkty, ponieważ jesteśmy notowani wyżej od Słowenii. Zdobyliśmy tylko jeden, więc pojawiły się głosy krytyki. Na pewno nie byłoby jej tyle, gdybyśmy mimo kiepskiej gry pokonali rywali.

Obaj dobrze prezentowali się na treningach, więc ten wybór trenera wyglądał na zrozumiały. Łukasz został po meczu mocno skrytykowany. Trochę go usprawiedliwię, bo przez wiele fragmentów meczu był z przodu osamotniony. A gdy się gra jednym napastnikiem, to linia pomocy musi podchodzić pod niego. Tego mi ze Słowenią brakowało.

Sympatycznie, miło. Pogadaliśmy sobie... To znaczy, on bardziej mówił, a ja bardziej słuchałem. Obu nam było przykro, że nie mogę pomóc. Odniosłem wrażenie, że nie ma między nami żadnych zgrzytów.

Bo nigdy nie było żadnego konfliktu pomiędzy mną a Beenhakkerem. On po prostu w pewnym okresie nie widział dla mnie miejsca w reprezentacji. Mogłem się z tym zgadzać albo nie, ale nie przyszło mi na myśl, by go krytykować lub się na niego obrażać. To nie w moim stylu.

To właśnie jest ich decyzja. Nie wiem, czym się kierowali. Bez komentarza.

Nie tragizujmy. Remis ze Słowenią trochę boli, ale stać nas na co najmniej drugie miejsce w grupie. Tylko dajmy reprezentacji trochę czasu i spokoju. Przecież po Euro skład znacznie się zmienił, są nowe twarze i nowe rozwiązania. Nie od razu Kraków zbudowano.

Spędzam dużo czasu z naszym fizykoterapeutą Filipem Piętą. Ciągle uciska mnie ten nieszczęsny mięsień dwugłowy. Kłuje mnie, gdy wykonuję gwałtowne ruchy albo sprint. Jeśli wyjdę na czwartkowy trening, to powinno być OK. No, jeszcze w piątek jest szansa, ale jak wtedy nie będę normalnie trenował, to nie ma sensu grać w niedzielę. Rozruch to za mało. Miałem 10 dni przerwy. Trzeba sprawdzić, na ile to osłabiło organizm. Noga może być w porządku, a płuca nie. Bo co, gdy umrę na boisku po 15 minutach gry?

Nie, w ogóle tak nie myślę. Chcę zdążyć już na niedzielę, a jeśli się nie uda, to dlatego, że nie było takiej możliwości.

>>>Wisła rozpoczyna "Operację Tottenham"

Na zgrupowaniu kadry po raz pierwszy miałem styczność z Robertem i jestem pod wrażeniem jego gry. Ma dobrze ułożoną prawą nogę. Jest typem egzekutora. Potrafi znaleźć się w szesnastce i zamienić podanie na gola. Musi coś umieć, skoro mając 20 lat trafił do reprezentacji Polski. No, ale ja nie byłem o wiele starszy, gdy debiutowałem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj