Dziennik Gazeta Prawana logo

Beenhakker: Przeszkadzała nam murawa

11 września 2008, 09:11
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Dlaczego naszym piłkarzom tak trudno było wczoraj pokonać jedną z najsłabszych drużyn świata, San Marino? Wszystko przez... boisko. Trener Leo Benhakker tłumaczy, że naszym "orłom" przeszkadzał zły stan murawy. I dlatego Polacy ledwie wymęczyli zwycięstwo 2:0.

Holender bardzo przeżywał spotkanie z jedną z najsłabszych drużyn na świecie. Jak nigdy dotąd w trakcie meczu miał wiele uwag do arbitrów. Po meczu, żeby ochłonąć, musiał spalić kilka cygaretek.

"Warunki na boisku też były bardzo trudne, zły stan murawy uniemożliwiał granie prawdziwego futbolu. Poza pierwszym minutami, graliśmy równo, kontrolowaliśmy spotkanie. Ten mecz pokazał, że wszyscy grają już futbol na określonym poziomie. Zdawałem sobie sprawę, że będzie to jeden z najtrudniejszych meczów w grupie. Każdy oczekuje łatwego zwycięstwo, a tymczasem potem szeroko otwierają się nam oczy ze zdziwienia" - skomentował.

Szkoleniowiec z zadowoleniem przyjął wyniki z innych stadionów. "Słowenia wygrała ze Słowacją, a Czechy tylko zremisowały z Irlandią Północną. To oznacza, że jesteśmy mniej więcej tam, gdzie zaczynaliśmy. Jak widać, nie będzie łatwo awansować z naszej grupy" - ocenił.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj