Piłkarze Werderu Brema niemal co mecz dostarczają swoim kibicom niespotykanych emocji. Nie inaczej było i w ten weekend w spotkaniu z Borussią Dortmund. Mecz zakończył się wysokim remisem 3:3, a trzy z sześciu bramek padło w ostatnich minutach meczu!
Goście objęli prowadzienie po strzale Freia w 59. minucie. Wprawdzie niespełna dziesięć minut później wyrównał Baumann, ale w 72. minucie prowadzili goście - po podaniu Jakuba Błaszczykowskiego z prawego skrzydła do bramki Werderu trafił Hummels.
Niezwykle emocjonująca była końcówka - aż trzy gole padły w ostatnich minutach: w 88. minucie Claudio Pizarro doprowadził do wyrównania, a trzy minuty później dał gospodarzom prowadzenie, jednak jeszcze w doliczonym czasie gry Borussia zdołała odrobić stratę, za sprawą trafienia Mohameda Zidana.
W innym meczu VfL Wolfsburg pokonał Arminię Bielefeld 4:1 (2:0). Cały mecz w barwach Arminii rozegrał Artur Wichniarek. Niestety, znów z ławki rezerwowych spotkanie "Wilków" oglądał Jacek Krzynówek.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane