Legia i Wisła dały plamę, ale wciąż mamy swojego reprezentanta w europejskich pucharach. Lech Poznań zaczyna właśnie walkę o wyjście z grupy w Pucharze UEFA. Na początek "Kolejorz" podejmie u siebie Nancy. Kibice walą na stadion drzwiami i oknami, a trenerowi Franciszkowi Smudzie marzy się zwycięstwo.
To będzie dla Lecha debiut w fazie grupowej rozgrywek Pucharu UEFA. Tak naprawdę jest to już jednak druga kolejka, tyle że poznaniacy w pierwszej pauzowali. Nancy pierwszy mecz ma już za sobą - Francuzi wygrali z Feyenoordem 3:0.
Smuda chce, by jego drużyna wygrała tym bardziej, że będzie to dla niego 50. mecz w europejskich pucharach. Lech ma problemy kadrowe, ale na wieczór zapewne wszyscy kontuzjowani i przeziębieni piłkarze będą gotowi.
"Kolejorz" już miał odprawę taktyczną. Smuda opowiedział swoim piłkarzom o Nancy wczoraj wieczorem. Bo dziś piłkarze nie będą już kontaktować - wyjaśnia.
Na meczu będzie komplet - bilety kupiło 22 tys. widzów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|