Przez najbliższy miesiąc Celtic Glasgow będzie musiał radzić sobie bez Artura Boruca. Polski bramkarz wystąpi jeszcze co prawda w sobotnim meczu z Motherwell, ale już dwa dni później przejdzie operację kolana.
Boruca w bramce "The Bhoys" zastąpi Mark Brown. "Wierzę, że sobie poradzi" - powiedział menedżer klubu Gordon Strachan.
Zadanie nie będzie jednak łatwe. Brak polskiego bramkarza będzie najbardziej odczuwalny podczas zbliżających się spotkań Celtiku w Lidze Mistrzów. Szkocki klub zmierzy się z Aalborgiem i Villarrealem. By myśleć o awansie, musi oba te starcia wygrać, a także liczyć na ich porażki z Manchesterem United. Boruc nie będzie mógł zagrać w obu meczach.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|