Selekcjoner reprezentacji Polski uważa, że polscy piłkarze się lenią. A wszystko przez wyjątkowo długą przerwę zimową, która trwa od początku grudnia aż do marca. "Nie można nie grać w piłkę o stawkę przez trzy miesiące" - denerwuje się Holender. "Są podgrzewane płyty, można grać. A wolne mogłoby być od połowy grudnia do początku stycznia" - proponuje.
Pomysł trenera reprezentacji Polski raczej nie przypadnie do gustu piłkarzom, którzy wolą się lenić przez trzy miesiące.
"Ćwiczenia w siłowni albo bieganie po górach nie zastąpią meczów o stawkę. Są podgrzewane płyty, można grać. Jestem za tym, by ligowcy mieli wolne od połowy grudnia do początku stycznia. Potem dwa-trzy tygodnie na przygotowania i w ostatni weekend stycznia kolejna runda Pucharu Polski. A potem liga" - mówi Beenhakker.
Leo wie, co mówi, bo w mijającym roku miał problemy z tym, by reprezentanci nadrobili zaległości treningowe. A słaba forma w całej okazałości wyszła podczas Euro w Austrii i Szwajcarii.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|