W okresie świątecznym niewiele się dzieje w sportowym świecie, można jednak liczyć na niezawodną Premier League. Dziś kibice Manchesteru United ściskali kciuki za swoją drużynę w meczu ze Stoke City. "Czerwone Diabły" długo nie umiały strzelić chociażby jednej bramki. W końcu jednak im się udało, ale dopiero pod koniec spotkania.
Jedynego gola dla United strzelił w 83. minucie Argentyńczyk Carlos Tevez. Piłkarze Stoke City zwiesili nosy na kwintę, bo wydawało im się, że zdołają urwać dwa punkty mistrzom Anglii. Walczyli bardzo ambitnie i długo nie dopuszczali faworyta pod swoją bramkę. Spotkanie było dość wyrównane.
Aż do 83. minuty. Wtedy to pokazał się Dymitar Berbatow, który strzelił na bramkę Stoke City. Co prawda niecelnie, ale piłka trafiła jeszcze do Teveza, który nie omieszkał wykorzystać dogodnej okazji.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|