Paul Gascoigne chce walczyć o swoje życie. Pogrążony w chorobie alkoholowej były piłkarz obiecał, że zrobi wszystko, by w nowym roku zmienić swoje życie na lepsze. "To prawdopodobnie moja ostatnia szansa na wyjście z nałogu. Alkohol i narkotyki niemal mnie zabiły w zeszłym roku" - szczerze przyznał "Gazza".
Idol angielskich kibiców leczy się w specjalnej klinice. Miewa jednak załamania. Niedawno, gdy usłyszał, że nie wierzy w niego już nawet dwunastoletni syn, uciekł lekarzom i .
"Gazza" wie, że tylko cud uratował go kilka razy od śmierci w 2008 roku. "Kolega powiedział mi ostatnio, że mam więcej żyć od kota. Ja już wiem jak walczyć z
nałogami. " - mówi legenda brytyjskiej piłki.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|