Dziennik Gazeta Prawana logo

Włoskie piwo uratowało Beckhama

15 stycznia 2009, 17:51
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Test antydopingowy to chleb powszedni dla każdego sportowca. Niektórzy jednak mają z tym problemy. Kiedy po meczu Milanu z Romą David Beckham został zaproszony na taki test, okazało się, że mam problemy z nasiusianiem do słoiczka. Sytuację uratowało... piwo.

Po meczu Milanu z Romą Beckham został zaproszony na standardowy test antydopingowy. Jak podaje dailymail.co.uk, Anglik grał przez całe 89 minut i tak się spocił, że nie był w stanie wypełnić naczynia moczem.

Włosi jednak nie poddali się i podali piłkarzowi... piwo - napój, jak wiadomo, moczopędny. Dopiero po jego wypiciu Beckham był w stanie dopełnić obowiązku.

>>>W Mediolanie kochają Beckhama

O tych wydarzeniach poinformował rzecznik prasowy Milanu, który przyznał też, że chwilę później .

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj