Dziennik Gazeta Prawana logo

Beenhakker broni swoich decyzji

15 stycznia 2009, 23:26
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Leo Beenhakker powołał 27 piłkarzy z polskiej ligi na zgrupowanie w Portugalii. Na podstawowej liście znalazło się 24 zawodników, na rezerwowej trzech. Nie brakuje powołań kontrowersyjnych, ale szkoleniowiec twardo broni swoich decyzji - czytamy w DZIENNIKU.

Piłkarze z polskiej ligi 7 lutego zagrają mecz towarzyski z Litwą. Siedmiu zawodników zostanie na drugiej części zgrupowania, gdy przyjadą zawodnicy podstawowej reprezentacji, by rozegrać mecz z Walią - najważniejszy sprawdzian przed kluczowym meczem eliminacji do mistrzostw świata z Irlandią Północną. Są to: Roger, Jakub Wawrzyniak, Paweł Brożek, Rafał Boguski, Wojciech Łobodziński, Łukasz Garguła i... Łukasz Trałka z Lechii Gdańsk.

"Nie będę wchodził w szczegóły techniczne, powiem tylko tyle, że podczas ostatniego zgrupowania , naprawdę spisywał się bez zarzutu. Miał super tydzień i uznałem, że zasłużył na to, by sprawdzić się z grupą bardziej doświadczonych zawodników" - mówi Beenhakker DZIENNIKWOWI.

>>>Sprawdź, kogo powołał Beenhakker

Holender postanowił powołać Wojciecha Łobodzińskiego, który w Wiśle jest tylko rezerwowym. "Na zgrupowaniach kadry . Poza tym jest częścią tej drużyny i zasługuje na szansę" - uważa Beenhakker.

Selekcjoner broni też powołania Piotra Kuklisa. ", wręcz przeciwnie. Poza tym Kuklis ma ugruntowaną pozycję w Bełchatowie" - dodaje „Don Leo”.

Piłkarze, którzy pojadą tylko na pierwszą część zgrupowania są raczej zabezpieczeniem dla podstawowej kadry. Dwóch, może trzech, ma szansę wskoczyć na dłużej do podstawowej kadry, która walczy o awans do mundialu w RPA.

W ostatnich tygodniach głośno było o Sewerynie Gancarczyku, który jednak nie dostaje szansy od Beenhakkera. Był dwukrotnie na zgrupowaniach, ale Holender zdecydował, że lepszy od Gancarczyka jest Jakub Wawrzyniak z Legii. Tymczasem sam zawodnik Metalista Charków zaskoczył świetnymi występami w Pucharze UEFA i w lidze ukraińskiej.

" W ciągu roku zrobił ogromne postępy. Z Irlandią zagrał znakomicie" - przekonuje selekcjoner.

Leo broni też swojego asystenta, Rafała Ulatowskiego, który jest jednocześnie trenerem GKS Bełchatów. "Jestem pierwszym, który doradzał Rafałowi żeby został trenerem. Wiosną w sumie mamy 20 dni zgrupowań - 10 w Portugalii i 10 przed meczami z San Marino i Irlandią Północną. Szkoda, żeby przez ponad 3 miesiące Ulatowski, młody trener, jeden z najbardziej utalentowanych w Polsce, siedział w domu. Dostałem zapewnienie z Bełchatowa, na piśmie, że w razie potrzeby Rafał jest zawsze do mojej dyspozycji" - zapewnia selekcjoner.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj