Artur Boruc uważa, że jego kłótnia z Aidenem McGeady'm została rozdmuchana przez media. "Sprawa jest już dawno nieaktualna. Po co to wciąż drążyć?" - pyta bramkarz Celtiku Glasgow. Boruc nie chce się przyznać do tego, że pobił kolegę z drużyny. "Nie mam pojęcia, skąd wzięła się u niego śliwa pod okiem" - ucina dyskusję.
>>>Boruc pobił kolegę, bo chciała tego drużyna
Polak przyznaje, że pomiędzy nam a McGeady'm doszło do ostrej wymiany zdań. "To się zdarza" - oznajmia Boruc. "Ale , a przecież w ogóle nie ma o czym gadać" - denerwuje się bramkarz reprezentacji Polski.
"Teraz chcę po prostu ciężko trenować i to wszystko. Mam nadzieję, że odzyskam formę, którą prezentowałem na Euro 2008" - podsumowuje Boruc, którego cytuje onet.pl.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|