Dziennik Gazeta Prawana logo

"Wolę takie mecze, gdy mam mnóstwo pracy"

16 lutego 2009, 23:37
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
"Wolę takie mecze, gdy bramkarz ma sporo pracy, jest cały czas skoncentrowany, a nie czeka 50-60 minut, by się wykazać" - mówi DZIENNIKOWI chorwacki bramkarz Lecha Ivan Turina, który mobilizuje się na mecz z Udinese.


Zimą w Chorwacji pytałem znajomych z Zagrzebia o włoski zespół. Koledzy z którymi grałem w Zagrzebiu - Ante Tomić czy Dino Drpić - mówili mi, że to naprawdę klasowa drużyna. Nie myślę kategoriami rewanżu, bo mobilizuje mnie przede wszystkim to, że zarówno dla mnie, jak i dla Lecha to historyczny mecz. Ja, tak jak Lech, nie grałem nigdy wiosną w pucharach.


To prawda, po tych meczach z Nancy, Deportivo, CSKA czy Feyenoordem udało nam się z chłopakami osiągnąć to, czego nie udało się dawno drużynom z Chorwacji. Chorwackie kluby już od lat czekają w pucharach na taki sukces. Choć nasze drużyny - i Dinamo, i Hajduk Split - grały w Lidze Mistrzów, ale było to już dość dawno. Dlatego perspektywa gry wiosną jest taka mobilizująca. Jestem szczęśliwy, że będziemy mogli przy pełnym stadionie zagrać z zespołem z Serie A . To ważny mecz dla każdego z nas, ale też dla polskiej piłki.

>>>Tłumy walą na mecz Lecha z Unidese


Szczególnie Di Natale, to najwyższa europejska półka. Rozmawiałem o nim z rodakami i z bramkarzem Dinama Tomislavem Butiną, i z broniącym w Spartaku Moskwa Stipe Pletikosą. Bo Rosjanie też grali w grupie z Udinese. Podkreślali, że Di Natale to top class. Ale rzeczywiście, wolę takie mecze, gdy bramkarz ma sporo pracy, jest cały czas skoncentrowany, a nie czeka 50 - 60 minut, by się wykazać. Wtedy jedną złą obroną może dać pole krytykom, żeby powiedzieli: "O, ten to kiepski bramkarz". Znam ofensywną siłę Udinese, oglądałem ich mecze na DVD, także ostatnie spotkanie ze Sieną.


To był jednak tylko towarzyski mecz, podobnie zresztą jak sparingi w Turcji. O tym, kto zagra, i tak zadecyduje trener, to on jest szefem. Mamy jeszcze dwa dni do meczu, będziemy jeszcze trenowali dziś i w środę. Bo przecież każdy z nas chce pokazać, że jest w lepszej formie.


Już to, że broni w Serie A, świadczy o jego klasie. To dobry bramkarz. Nie znam go osobiście, ale pytałem o niego znajomego ze Słowenii. Bardzo go cenią - i w ojczyźnie, i we Włoszech. Słyszałem informację, że interesuje się nim sam Milan. Dla nas ważne jest to, żeby w dwumeczu z nami częściej wyjmował piłkę z siatki niż bramkarz Lecha (śmiech).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj