Na tydzień przed startem ligi Legia wciąż nie kupiła napastnika z prawdziwego zdarzenia. Teraz na testy do Warszawy trafił rosyjski napastnik Nikita Andrijew. Piłkarz estońskiej Levadii Tallin bardzo chciałby zostać na Łazienkowskiej, ale czy przekona do siebie trenera Jana Urbana?
"Cieszę się, że udało nam się namówić na testy tak dobrego piłkarza. Jeśli się sprawdzi, wypożyczymy go do końca sezonu" - mówi dyrektor sportowy Legii Mirosław Trzeciak.
Statystyki przemawiają za młodym piłkarzem. W poprzednim sezonie został wicekrólem strzelców ligi estońskiej - zdobył 22 gole. Ale mogą być też z nim problemy innej natury.
Andrijew to młodzieżowy reprezentant Rosji. Zagrał dla Sbornej 11 razy, strzelił dwa gole. Na Łazienkowskiej pojawił się dziś, około godziny 13 - informuje oficjalna strona klubu - legia.com.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|