Nikita Andriejew, piłkarz młodzieżowej reprezentacji Rosji, nie będzie grał w Legii Warszawa. Podobnie zresztą jak Method Mwanjale z Zimbabwe. Trenerzy "wojskowych" uznali, że obaj piłkarze są za słabi na warszawski klub. "Oni byliby tylko uzupełnieniem składu, a nie jego wzmocnieniem" - tłumaczy dyrektor sportowy Mirosław Trzeciak.
"To na pewno ciekawi piłkarze i będziemy się im przyglądać, ale w tym momencie nie zdecydowaliśmy się na podpisanie z nimi umów i włączenie do kadry pierwszego zespołu, gdyż nie byliby wzmocnieniem, a jedynie uzupełnieniem drużyny" - stwierdził Trzeciak.
Tym samym
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|