Dziennik Gazeta Prawana logo

Drzewiecki: Nie przedłużajmy umowy z Leo

22 kwietnia 2009, 19:01
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Drzewiecki Nie przedłużajmy kontraktu z Leo
Drzewiecki Nie przedłużajmy kontraktu z Leo/Inne
"Między działaczami a Leo sprawy zaszły za daleko. Była szansa czegoś się od niego nauczyć, ale ją zaprzepaściliśmy" - tak minister sportu tłumaczy, dlaczego nie warto przedłużać kontraktu z Beenhakkerem. Minister sportu obiecuje też, że sprawdzi opisane przez DZIENNIK afery w Zachodniopomorskiem.


Żeby wypowiedzieć się na temat nepotyzmu, musiałbym dokładnie zbadać kwestię zasygnalizowaną w waszym artykule. Na pewno go przeanalizuję. Jeśli chodzi o sfałszowane wybory, to znam sprawę, ale ze wszystkimi komentarzami i decyzjami wstrzymuję się do momentu ogłoszenia wyroku przez sąd w Szczecinie.


To prawda, że z prezesem Latą dogadujemy się doskonale w każdej sprawie. Także jeśli chodzi o Beenhakkera. Kiedy Lato został prezesem PZPN, powiedziałem mu: był pan wybitnym piłkarzem, chciałbym, żeby był pan też wybitnym prezesem. Na razie nasza współpraca układa się dobrze. Pan Lato robi wszystko to, o co proszę. Dzięki mnie ma inne zdanie na temat Beenhakkera niż jego koledzy z zarządu. Cieszę się, że Lato zrozumiał, że warto być niezależnym.

>>>Podejrzane interesy wiceprezesa PZPN


Chciałbym, żebyśmy awansowali do finałów mistrzostw świata w RPA, a potem obie strony powinny się rozejść. Między działaczami a Leo sprawy zaszły już zdecydowanie za daleko. I są to relacje tak chore, że chyba nic więcej już z tej współpracy nie wyjdzie. Inna sprawa, że PZPN nie potrafił stworzyć odpowiednich warunków do pracy selekcjonerowi obcokrajowcowi. Nie umieli stworzyć wokół Leo odpowiedniego klimatu. Ale to jest nasz polski problem także w innych dziedzinach społecznych. Mamy mnóstwo dobrych cech, najlepszą na świecie kiełbasę, ale nie mamy patentu na mądrość i powinniśmy korzystać, kiedy jakiś obcokrajowiec chce się z nami nią podzielić. Szczególnie, że chodzi o człowieka z takimi osiągnięciami jak Beenhakker. Była szansa czegoś się od niego nauczyć, ale ją zaprzepaściliśmy. Zabrakło wspólnego języka, komunikacji i dobrych chęci.


To normalne, że kiedy rodzi się konflikt, to druga strona z całych sił dąży do rewanżu. Leo odgrywa się przeciwnikom, gra im na nosie. To wszystko owoc tej wojny.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj