Dziennik Gazeta Prawana logo

Młode rekiny Leo Beenhakkera

3 czerwca 2009, 20:02
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Z absencji najlepszych polskich piłkarzy skorzystali najzdolniejsi piłkarze naszej ekstraklasy. Leo Beenhakker bardzo pozytywnie wypowiada się o zawodnikach, którzy do kadry na zgrupowanie w RPA wskoczyli z listy rezerwowej.

"Boss z wielkim szacunkiem odnosi się do takich piłkarzy, jak Kuba Rzeźniczak, Marcin Komorowski czy Tomasz Bandrowski. Kiedy dowiedzieli się, że muszą zastąpić starszych kolegów, to bez żadnego gadania spakowali się i przyjechali na zbiórkę. Pokazali, że do gry w kadrze podchodzą z całym sercem" - powiedziała nam rzeczniczka reprezentacji Marta Alf.

Rzeczywiście, patrząc na postawę młodzieży podczas treningów, można być optymistą. Starsi reprezentanci, tacy jak Jacek Krzynówek czy Marek Saganowski, muszą uważać na nogi, bo w wewnętrznych gierkach walka idzie na całego. Podczas jednej z nich Leo Beenhakker podzielił kadrę na dwie drużyny. W jednej zagrali zawodnicy bardziej doświadczeni, w drugiej młokosy. Nikt nie liczył bramek, ale piłka częściej wpadała do siatki starszyzny. Młodzi walczyli o każdą piłkę i atakowali niemal non stop. Naprawdę miło było na to patrzeć.

>>> Wolą wczasy niż grę u Leo

"Nie zastanawiałem się nawet przez chwilę, kiedy selekcjoner wezwał mnie na zgrupowanie" - powiedział nam Rzeźniczak. " I tak nie miałem żadnych planów wakacyjnych. A powiedzmy sobie szczerze, że odpoczywać nie mam po czym. Te kilkanaście meczów, które rozegrała Legia na wiosnę, to nie jest żadna porażająca liczba. Mam jeszcze dużo siły. Jeśli zagram w dwóch spotkaniach z RPA i Irakiem, to na pewno się nie przemęczę. - zapowiedział piłkarz, który w kadrze zastąpi Marcina Wasilewskiego.

"Na razie sporo mi jeszcze do niego brakuje. Po tym sezonie do Marcina trzeba odnosić się z szacunkiem. Grał naprawdę świetnie. Chciałbym jednak wykorzystać okazję, że nie ma go w RPA, i pokazać się trenerowi z jak najlepszej strony. Ja też mam za sobą bardzo udaną rundę. Przywykłem już do pozycji prawego obrońcy i gra mi się tam coraz lepiej. Może uda mi się wskoczyć do kadry na dłużej?" - zastanawia się Rzeźniczak, a w podobnym stylu wypowiadają się także inni dopiero pukający do reprezentacji zawodnicy, jak: Łukasz Trałka, Piotr Polczak, Jakub Wilk czy Marcin Komorowski.

Sztab szkoleniowy zaskoczony jest także ambicją Sławomira Peszki, który zdecydował się na wyjazd do RPA, mimo że jest niegroźnie kontuzjowany. "Oglądam codziennie jego nogę. - chwalił lechitę lekarz kadry Jacek Jaroszewski.

Beenhakker dla piłkarzy, których zabrał do RPA, przygotował porcję naprawdę ostrych treningów. Podczas ćwiczeń cały czas pogania zawodników, próbując wykrzesać z nich jak najwięcej sił. - w swoim stylu, lapidarnie tłumaczył nam Leo.

>>> Kadrowicze siłą wciągani do samolotu

Wczoraj po południu selekcjoner dał jednak swoim zawodnikom wolne. Zajęć wieczornych nie było i piłkarze mogli zobaczyć kawałek Afryki. Zorganizowano im wycieczkę do imponującego akwarium. Mogli oglądać w nim rekiny, pingwiny i całą masę innych zwierząt morskich żyjących u wybrzeży RPA.

"O 15 w akwarium odbywa się karmienie rekinów. Podobno jest to bardzo efektowne widowisko. Niestety nie wiedzieliśmy o tym i zarezerwowaliśmy bilety na 15.30. Wrażeń jednak nie zabrakło" - opowiadała Alf.

, czyli silną reprezentacją gospodarzy przyszłorocznych mistrzostw świata. "Niestety RPA uparła się, żeby grać w Johannesburgu" - powiedział nam Jan de Zeeuw. "Dla nas oznacza to same problemy. Miasto leży bowiem na wysokości 1600 m n.p.m. Czyli podczas spotkania zawodników może strasznie zatykać. Na takiej wysokości trudno łapie się oddech. Żeby tego uniknąć, trzeba tam spędzić wcześniej wiele dni albo przylecieć w ostatniej chwili. Niestety, nie udało nam się zorganizować przelotu na sobotę. Lecimy więc w piątek wieczorem, najpóźniejszym samolotem z Kapsztadu. Zobaczymy, jak wypadniemy na boisku" - informował de Zeeuw, który do Johannesburga leci wcześniej niż kadra.

Będzie tam miał okazję spotkać się ze starym znajomym Leo Beenhakkera. Polacy z Bafana Bafana zagrają bowiem na stadionie klubu Orlando Pirates. Jego trenerem jest legendarny holenderski obrońca Ruud Krol, który jest także dobrym znajomym trenera bramkarzy naszej reprezentacji Fransa Hoeka.

Dziś Leo może mieć okazję do kolejnego spotkania ze starymi znajomymi. Ajax Kapsztad ma przedstawić nowego trenera. Beenhakker, który był jednym z pomysłodawców założenia w Afryce filii legendarnego klubu z Amsterdamu, dostał zaproszenie, żeby być honorowym gościem konferencji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj