Dziennik Gazeta Prawana logo

Rzeźniczak wreszcie uwierzył w siebie

8 lipca 2009, 20:38
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
"Uwierzyłem w siebie, a ludzie w końcu przestali mnie postrzegać jako chłopaczka, który tylko płacze i odbija się od przeciwników" - mówi DZIENNIKOWI Jakub Rzeźniczak. Obrońca Legii i reprezentacji Polski ma za sobą najlepszą rundę w karierze.

Rzeczywiście - zauważam takie sygnały płynące z zewnątrz i czuję to osobiście. To uwieńczenie ciężkiej pracy, jaką wykonywałem przez te wszystkie lata. Potrzebny był mi taki przełomowy moment. Uwierzyłem w siebie, a ludzie w końcu przestali mnie postrzegać jako chłopaczka, który tylko płacze i odbija się od przeciwników.

Dużo dało mi to, że trener Jan Urban postawił na mnie i ufał mi mimo nie najlepszego początku ubiegłego sezonu. Dzięki niemu uwierzyłem w siebie i zaczęła się dobra passa - niezłe spotkania, pierwsza bramka w ekstraklasie, asysty. Bardzo pomaga mi też praca z psychologiem Legii Darkiem Parzelskim. Pracujemy nad koncentracją, wiarą w siebie. Na obozie w Austrii rozmawiamy codziennie, w Warszawie też staramy się spotykać przynajmniej raz w tygodniu.

Zgadza się. Wiem, że w tym elemencie mam największe braki. Poprawiłem już grę ofensywną i nie boję się wychodzić do przodu, wciąż brakuje jednak tego ostatniego podania. Tym bardziej cieszy mnie, że w sparingu z chorwackim Varteksem zaliczyłem asystę. Opłacało się zostawać po zajęciach, czuję że to zaprocentuje w lidze.

Dołączyliśmy do drużyny dziesięć dni później, ale czuję się dobrze. Bez problemów wytrzymałem cały sparing i do pucharowego meczu z Gruzinami powinienem być w jeszcze lepszej formie.

Dla mnie był to pożyteczny wyjazd, podczas którego nabrałem reprezentacyjnego doświadczenia. Do tej pory Leo Beenhakker powoływał mnie tylko na zgrupowania ligowców, teraz trenowałem z piłkarzami z zagranicznych klubów, którzy częściej występują w kadrze. Zresztą każdy trening czy mecz pod okiem Beenhakkera to cenne przeżycie. W dodatku po raz pierwszy zagrałem w reprezentacji Polski od początku - do tej pory byłem tylko zmiennikiem. Nie ma więc mowy o straconym czasie.

Cieszy mnie to, ale nie napalam się na razie na zagraniczny wyjazd. Wolałbym potwierdzić, że dobry sezon nie był w moim wykonaniu przypadkiem i w tej rundzie będzie jeszcze lepiej. Jeśli nie wyjadę, nie będę robił z tego żadnej tragedii. Wystarczy, że podtrzymam dobrą formę, a za rok czy dwa na pewno pojawią się kolejne oferty.

Nie zawracam sobie tym głowy. Z tego, co wiem, Legia odrzuciła ofertę i tematu nie ma...

Jeśli działacze i trener Urban, który również miał głos w tej sprawie, nie chcą, żebym odchodził, to nic na siłę.

Jestem takim człowiekiem, który nie lubi się o cokolwiek prosić. Jeśli klub zaproponuje mi większe pieniądze, to oczywiście je przyjmę. Sam jednak do prezesa chodzić nie będę.

Jestem w Legii już pięć lat i myślę, że moja pozycja z każdym rokiem będzie coraz silniejsza. W styczniu podpisałem jednak nową umowę, moje zarobki wzrosły, więc na razie nie ma o czym mówić.

Miło mi, że trener mnie ceni. Dla mnie suma, jaką zaproponowali Francuzi, jest zaskakująca. To naprawdę masa pieniędzy! Dla Legii to jednak najwyraźniej było za mało. Z tego, co wiem Sochaux kupiło już prawego obrońcę z Partizana, więc chyba już po wszystkim. Może za rok ktoś wyłoży większe pieniądze?

Bartek odwiedził mnie czysto towarzysko. Ma tu zresztą jeszcze Maćka Iwańskiego i kilku wiślaków, którzy mieli zgrupowanie kilkadziesiąt kilometrów dalej. Nic mi nie proponował (śmiech).

Byłaby dobra jako kolejny krok w karierze. Wiadomo, że ligę polską od angielskiej czy włoskiej dzieli przepaść. W lidze francuskiej można natomiast pokazać się i ruszyć gdzieś dalej. Irek Jeleń czy Darek Dudka dobrze radzą sobie w Auxerre. To dobry kierunek dla Polaków.

Zdecydowanie angielska. Podoba mi się tamtejszy klimat. Wiadomo, że każdy chciałby grać w Manchesterze czy Liverpoolu, ale ja bym nie wybrzydzał nawet na trochę słabszy klub (śmiech).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj