Dziennik Gazeta Prawana logo

Gwiazdor ligi NBA trzyma kciuki za piłkarzy Barcelony

13 października 2007, 15:38
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Słynny klub ma kibiców na całym świecie. Jeden z najbardziej wiernych fanów, Kobe Bryant, przyleciał z Los Angeles do Barcelony, żeby spotkać się z piłkarzami Dumy Katalonii. Życzył im szczęścia w walce o mistrzostwo Hiszpanii.

Byrant spędził dzieciństwo w Europie i wtedy zakochał się w Barcelonie. Nie przestał kibicować uwielbianej drużynie nawet po wyjeździe do USA. Dla niego kilometry nie mają znaczenia. Dlatego, długo nie myśląc, wsiadł w samolot i postanowił odwiedzić piłkarzy Barcy na treningu. "Przyszedłem wesprzeć moją ulubioną drużynę piłkarską" - powiedział znany koszykarz.

A wsparcie się przyda. W sobotę zostanie rozegrana ostatnia kolejka obecnego sezonu. Barcelona musi wygrać swój mecz i liczyć na potknięcie Realu Madryt. Barca i Królewscy mają tyle samo punktów. Jeżeli obie drużyny wygrają swoje mecze - mistrzem zostanie Real, który ma lepszy bilans spotkań bezpośrednich.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj