Najlepszy koszykarz na świecie ma już dość gry w jednym klubie. Gwiazdor Los Angeles Lakers od 11 lat jest związany z tą drużyną. Zdobył z nią trzy tytuły mistrzowskie, ale przez ostatnie lata ekipa z Los Angeles gra poniżej oczekiwań "Czarnej mamby". Bryant szuka nowych wyzwań i chce odejść z drużyny "Jeziorowców".
Bryant wymienił nawet zespoły, w których chciałby grać. To Chicago Bulls, New York Knicks i Phoenix Suns. Twierdzi, że potrzebuje zmian. "Kiedy podpisywałem nowy kontrakt, zapowiadano wielkie zmiany w transferach. Moim zdaniem plan ten okazał się wielką klapą. Było tylu świetnych koszykarzy, którzy mogliby pomóc w wygranych, ale nikt nie kiwnął nawet palcem, żeby coś zmienić" - mówi Kobe, który w pewnym sensie został ofiarą...
Koszykarza bardzo zabolały oskarżenia, że przez niego Lakersi odpadli już w pierwszej fazie play-off. "Ktoś z zarządu klubu mnie obwiniał za nasze wyniki. Wtedy zdecydowałem, że chcę odejść" - tłumaczy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|