Dziennik Gazeta Prawana logo

Smuda o kadrowiczu: Wygląda jak model

1 września 2010, 15:10
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Smuda Udinese,do trzech razy sztuka
Smuda Udinese,do trzech razy sztuka/Inne
Artur Boruc stanie w bramce w meczu przeciwko Ukrainie - poinformował na konferencji prasowej selekcjoner piłkarskiej reprezentacji Franciszek Smuda. Szkoleniowiec bardzo pochlebnie wypowiada się o formie bramkarza Fiorentiny.

"To jest wreszcie ten prawdziwy Artur Boruc, którego pamiętamy. Może przejął się moją krytyką, co do swojej figury. Dzisiaj wygląda jak model. Mogę zdradzić, że zagra w wyjściowym składzie przeciwko Ukrainie" - powiedział szkoleniowiec, który dopiero teraz po raz pierwszy za swojej kadencji powołał do reprezentacji byłego golkipera Celtiku Glasgow.

"Ten +model+ pokaże jeszcze, że pod względem piłkarskim potrafi jeszcze wiele. Jestem spokojny, że wywalczy sobie miejsce w składzie Fiorentiny, to bardzo ambitny człowiek. Artur ma 30 lat i przez całą karierę był numerem jeden. Jeśli nawet nie będzie bronił przez pół roku, nie będzie tragedii. Gorzej to wygląda z innymi bramkarzami. Łukasz Fabiański wciąż siedzi na ławce, jeśli to będzie trwać jeszcze przez dwa, trzy kolejne lata, to może mieć kłopot" - dodał selekcjoner.

Po raz pierwszy w kadrze Smudy pojawił się Euzebiusz Smolarek, który za kadencji Leo Beenhakkera miał niemal zawsze podstawowe miejsce w reprezentacji. Trener drużyny narodowej długo nie mógł przekonać się do napastnika grającego obecnie w Polonii Warszawa.

"Z Ebim przedyskutowaliśmy sobie wszystkie sprawy. Nie było żadnych zgrzytów, kłótni, dogadaliśmy się w trzy minuty" - wyjaśnił.

Selekcjoner cieszy się, że po długich poszukiwaniach znalazł wreszcie godnego kandydata na pozycję lewego obrońcy - Sebastiana Boenischa.

"Nie mam jakiejś satysfakcji, że to ja go +załatwiłem+ i nie przypisuję sobie żadnych zasług. Ale lewego obrońcy szukałem aż osiem miesięcy. Cieszę się, że Sebastian po czterotygodniowej przerwie wraca do zdrowia. Ma jeszcze kłopoty z odbiorem piłki, ale o niego jestem spokojny. Jak będzie regularnie grał w Bundeslidze i Lidze Mistrzów, to możemy mieć z niego tylko pożytek" - zapewniał.

Pytany o słabe wyniki i nieskuteczność zespołu, Smuda zapewniał, że jego podopieczni w końcu zaczną strzelać bramki. Reprezentacja przez 387 minut nie zdobyła gola w oficjalnym spotkaniu.

"Jeżeli zawodnicy zdobywają bramki w klubach, to w końcu zaczną strzelać w reprezentacji. Prędzej czy później przełamiemy tę złą passę. Też prowadziłem wiele zespołów, w których mecz za meczem graliśmy na zero, ale taka seria kiedyś musiała się skończyć" - podkreślił.

Zgrupowanie reprezentacji w Grodzisku Wielkopolskim potrwa do piątku. Na czwartek szkoleniowiec zaplanował jeden trening do południa. W piątek piłkarze będą mieli odprawę wideo poświęconą poprzednim spotkaniom. Po południu zespół wyjedzie do Łodzi, gdzie w sobotę zmierzy się z Ukrainą. Trzy dni później (7 września) w Krakowie kolejnym rywalem biało-czerwonych będzie Australia. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj