Dziennik Gazeta Prawana logo

Polonia i Widzew dzielą się punktami

1 października 2010, 20:59
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Polonia Bytom zremisowała z Widzewem Łódź 2:2.

Bramki: 1:0 Miroslav Barcik (5), 1:1 Bruno Pinheiro (29), 2:1 Dariusz Jarecki (64-głową), 2:2 Piotr Grzelczak (79).

Żółta kartka - Polonia Bytom: Michal Hanek, Mateusz Żytko, Miroslav Barcik. Widzew Łódź: Rafał Grzelak.

Sędzia: Szymon Marciniak (Płock). Widzów 3 000.

Polonia Bytom: Szymon Gąsiński - Adrian Chomiuk, Michal Hanek, Mateusz Żytko, Arkadiusz Mysona - Miroslav Barcik, Szymon Sawala, David Kobylik, Marek Bazik (60. Blazej Vascak), Dariusz Jarecki (80. Marcin Radzewicz) - Clemence Matawu (60. Robert Wojsyk).

Widzew Łódź: Maciej Mielczarz - Łukasz Broź, Ugochukwu Ukah, Wojciech Szymanek, Dudu - Paul Grischok (65. Rafał Grzelak), Mindaugas Panka, Bruno Pinheiro, Piotr Grzelczak - Marcin Robak, Darvydas Sernas.

Bytomianie w poprzedniej poprzedniej kolejce sprawili niespodziankę w stolicy, remisując ze swoją warszawską imienniczką. Łodzianie wywalczyli jeden punkt w Chorzowie w meczu z Ruchem, prowadząc przez większość spotkania.

Przedmeczowym tematem numer jeden w Bytomiu nie był przyjazd Widzewa, tylko korupcyjne zarzuty postawione przez wrocławską prokuraturę prezesowi Polonii Damianowi Bartyli. Sympatii kibiców - skandujących jego nazwisko - najwyraźniej nie stracił.

Gospodarze początek meczu mieli wymarzony. Już w piątej minucie prowadzili, po akcji i podaniu Dariusza Jareckiego niezdecydowanie łódzkich obrońców wykorzystał Miroslav Barcik. Od tej chwili przeważali goście. Mieli wiele bardzo dobrych sytuacji podbramkowych. Wyrównali dość przypadkowo, bo po strzale Bruno Pinheiro rykoszet zmylił bytomskiego bramkarza. Przed przerwą trwało oblężenie bramki Polonii, jednak Szymon Gąsiński wspierany przez obrońców nie dał się pokonać.

Remis nie bardzo odpowiadał obu zespołom, toteż powalczyły o komplet punktów. Taka otwarta gra mogła się podobać kibicom. Bardziej zadowoleni byli bytomscy, bowiem w 64. minucie gospodarze znów prowadzili. Barcik z Jareckim zamienili się rolami - tym razem ten pierwszy asystował a Jarecki głową wykończył akcję.

Zapewne bytomianie utrzymaliby korzystny wynik do końca, gdyby nie błąd popełniony przed własną bramką. Po płaskim dośrodkowaniu Dudu piłki nie wybił ani obrońca Arkadiusz Mysona, ani bramkarz i Piotrowi Grzelczakowi nie pozostało nic innego, jak wpakować ją do siatki. Szymon Gąsiński zrehabilitował się trzy minuty przed końcem, kiedy wygrał pojedynek sam na sam z Rafałem Grzelakiem. Łodzianie z dwóch kolejnych wyjazdów na Śląsk przywieźli w sumie dwa punkty.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj