Dziennik Gazeta Prawana logo

Zaiskrzyło po Gran Derbi. Mourinho się obraził

17 kwietnia 2011, 12:41
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Zaiskrzyło po Gran Derbi. Mourinho się obraził
PAP/EPA
Trener piłkarzy Realu Madryt Jose Mourinho po raz kolejny zignorował madryckich dziennikarzy. Portugalczyk odmówił udzielenia odpowiedzi na zadawane przez nich pytania po meczu 32. kolejki ekstraklasy Hiszpanii pomiędzy Realem i Barceloną (1:1).

Zachowanie szkoleniowca było odpowiedzią na sytuację, jaka miała miejsce na spotkaniu z mediami przed Gran Derbi, w piątek w Madrycie. Podczas tamtej konferencji Mourinho w ogóle nie zabrał głosu (w proteście przeciwko "wyolbrzymianiu" jego słów), desygnując do tego swojego asystenta Aitora Karankę. To spowodowało, że część dziennikarzy opuściła salę.

Tym razem Portugalczyk odpowiedział tylko na pytania zadawane przez dziennikarzy spoza Madrytu. Mimo niezbyt korzystnego wyniku, który nie zmniejszył ośmiopunktowej straty Realu do prowadzącej Barcelony, szkoleniowiec był zadowolony z postawy swoich podopiecznych.

"Wszyscy moi zawodnicy wykonali dobrą robotę. Udało nam się zremisować, a mało brakowało do wygranej, dzięki ciężkiej pracy i wsparciu fantastycznej widowni. Musimy zaakceptować taki rezultat, biorąc pod uwagę warunki, w jakich go osiągnęliśmy" - powiedział Mourinho.

Wyraził również niezadowolenie z decyzji sędziego, który ukarał czerwona kartką madryckiego obrońcę Raula Albiola za faul na Davidzie Villi, a nie zastosował takiej samej kary w przypadku przewinienia defensora ekipy z Katalonii Daniela Alvesa na Marcelo.

"Po raz kolejny graliśmy przez dużą część meczu w osłabieniu i po raz kolejny miała miejsce duża rozbieżność w decyzjach sędziego. Nie rozumiem, dlaczego Alves nie został ukarany po raz drugi żółtą kartką, kiedy spowodował rzut karny. Wszystko mogłoby się wtedy potoczyć inaczej" - ocenił.

Zdaniem Mourinho sobotni mecz może wpłynąć na wynik środowego spotkania pomiędzy tymi zespołami w finale Pucharu Króla.

"Graliśmy przez 45 minut w osłabieniu, więc moi zawodnicy musieli pracować więcej i są zmęczeni. Środowe spotkanie będzie wyjątkowe i mamy nadzieję, ze pokonamy tego trudnego rywala" - zaznaczył.

Pomimo zachowania ośmiopunktowej przewagi nad "Królewskimi" trener Barcelony Pep Guardiola uważa, że jest za wcześnie na ogłaszanie jego zespołu mistrzem Hiszpanii.

"Nie zdobyliśmy jeszcze tytułu, pozostało 18 punktów do zdobycia. Będziemy starali się robić to co dotychczas, aby osiągnąć upragniony cel" - powiedział.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj