"Jeśli chcesz, aby mecz twojej drużyny został ustawiony, skontaktuj się z tym gościem. Jego błędy wielokrotnie sprawiały, że drużyna traciła punkty, a nawet mistrzostwo kraju". Tak, to o Dusanie Kuciaku.

Reklama

Wystarczy wpisać jego imię i nazwisko w wyszukiwarkę, a od razu pojawi się powyższy opis i film oskarżający bramkarza warszawskiej Legii o korupcję i ustawienie meczu FC Vaslui z Glorią Buzau (1:4). Adrian Porumboiu, były rumuński sędzia międzynarodowy, obecnie sponsor Vaslui z majątkiem szacowanym na 115 mln euro, oskarżył Kuciaka i kilku jego kolegów o ustawienie meczu, dzięki czemu singapurska mafia miała zarobić 23 mln euro.

"Tak, singapurska, jeszcze może serbska" - denerwuje się legionista, na co dzień bardzo spokojny człowiek, choć łatwo wyprowadzić go z równowagi.

"To nienormalne zarzuty. Wystarczy zobaczyć płytę z tamtego spotkania, po prostu byliśmy słabsi i przegraliśmy, tyle" - dodaje Dusan Kuciak.

>>>Czytaj także: Polak gości wielki Manchester United