Dziennik Gazeta Prawana logo

Fabiański: Szczęsny? Szanuje go i cierpliwie czekam

13 listopada 2011, 18:55
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Fabiański: Szczęsny? Szanuje go i cierpliwie czekam
Newspix
Łukasz Fabiański zapowiada walkę o powrót do podstawowego składu Arsenalu Londyn i reprezentacji Polski. O bramkarza nr 1, zarówno w klubie, jak i kadrze, musi rywalizować z tym samym piłkarzem - Wojciechem Szczęsnym.

"Nie jest to jakaś sytuacja irytująca. Patrzę na to inaczej - to chyba fajnie, że dwóch polskich bramkarzy rywalizuje o miejsce w składzie takiego mocnego klubu, jakim jest Arsenal Londyn. Akurat tak się złożyło, że trener Smuda też postawił na naszą dwójkę. To chyba jakoś świadczy o naszych umiejętnościach i zaufaniu do nas" - powiedział Fabiański podczas zgrupowania kadry w Grodzisku Wielkopolskim, gdzie piłkarze przygotowują się do wtorkowego spotkania towarzyskiego z Węgrami.

Fabiański podkreślił, że mimo rywalizacji na dwóch "frontach", jego relacje z Wojciechem Szczęsnym wciąż układają się bardzo dobrze.

"Nasze relacje przez ostatnie lata nic się nie zmieniły; opierają się one przede wszystkim na wzajemnym szacunku. To jest najważniejsze w naszej wspólnej pracy. Poza boiskiem może nie spędzamy ze sobą zbyt dużo czasu, bo każdy z nas ma swoje życie prywatne. A w klubie widzimy się niemal codziennie" - dodał bramkarz numer dwa Arsenalu i reprezentacji.

Mecz z Włochami (przegrany 0:2) Fabiański oglądał z ławki rezerwowych. We wtorek na poznańskim Stadionie Miejskim powinien wyjść już w podstawowym składzie.

"Trener Smuda jeszcze przed meczem z Włochami zapowiedział, że Wojtek zagra w pierwszym meczu, a ja w drugim. Mam nadzieję, że nic się nie zmieniło" - wyjaśnił.

Nie ukrywa, że cierpliwie czeka na swoją szansę w Arsenalu. "Moja sytuacja w reprezentacji na pewno byłaby lepsza gdybym grał regularnie w klubie. Ten ostatni okres czasu nie jest dla mnie zbyt korzystny z różnych powodów. Miałem poważną kontuzję i trochę czasu potrzebowałem, by wrócić do pełnej dyspozycji. Trener Wenger zaufał Wojtkowi, a mi pozostaje być cierpliwym i nie tracić wiary. Czy chciałbym zmienić klub? Niczego nie można wykluczyć, raz już rozmawiałem wstępnie z Wengerem na ten temat. Być może jeszcze wróci ten temat" - przyznał.

Zdaniem Fabiańskiego mecz z Węgrami to kolejny etap przygotowań do Euro 2012, a także okazja do rehabilitacji za nieudany występ przeciwko Włochom.

"Węgrzy to silny zespół. Miałem okazję wystąpić w ostatnim meczu przeciwko tej reprezentacji, który przegraliśmy w Łodzi 0:1. Jest tam kilku dobrych piłkarzy jak Balazs Dzsudzsak, który gra Anży Machaczkała. Z kolei z ligi angielskiej znam Zoltana Gerę; teraz jest w West Bromwich Albion. Liczę na korzystny rezultat i sprawienie radości kibicom" - zaznaczył Fabiański. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj