22-letni skrzydłowy Legii został powołany przez selekcjonera Waldemara Fornalika w poniedziałek po południu, a ponieważ zgrupowanie drużyny narodowej odbywa się w Warszawie mógł szybko dołączyć do kolegów.
- powiedział dziennikarzom Kosecki.
Jedyne, co mąci mu nieco nastrój to fakt, że zastąpił kontuzjowanego kapitana reprezentacji. - ocenił.
Z ojcem Romanem, 69-krotnym reprezentantem Polski, jeszcze nie rozmawiał o powołaniu i grze w drużynie narodowej.
" dodał.
Co pamięta z występów ojca? - przyznał.
Kosecki zaznaczył, że w ostatnich miesiącach przeszedł długą sportową drogę.
- podkreślił.
- wspomniał.
Mimo że po raz pierwszy trafił do reprezentacji, a drużynę narodową czeka jeden z najważniejszych i najbardziej prestiżowych meczów w ostatnich latach - z Anglią w eliminacjach mistrzostw świata - to Kosecki zapewnił, że na boisku nie ugną mu się nogi.
- powiedział.
dodał.
Recepta na Anglię? "To drużyna, która bazuje na przygotowaniu fizycznym, sile, agresji, więc na pewno na boisku nie zabraknie walki. Z drugiej strony trzeba Anglików czymś zaskoczyć i na pewno trenerzy coś wymyślą. Mi sprytu nie brakuje, więc jeśli uznają, że się przydam, to jestem gotowy" - podsumował.