Polscy piłkarze w trakcie i po meczu z San Marino byli wygwizdywani przez kibiców. Fani byli zawiedzeni poziomem gry biało-czerwonych. Z boiska najzwyczajniej wiało nudą. Kadrowicze po spotkaniu przyznali, że zachowanie fanów sprawiło im przykrość.
- mówił Artur Boruc.
Kadrowicze po meczu zgodnie przyznawali, że gwizdy nie były miłe i przykro było im ich słuchać, ale każdy zdawał sobie sprawę, że nie pojawiły się one bez powodu. Piłkarze reprezentacji najbardziej żałowali Marcina Wasilewskiego, który rozgrywając 60. mecz w biało-czerwonych barwach i tym samym wchodząc do Klubu Wybitnego Reprezentanta nasłuchał się ich najwięcej.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Media
Powiązane
Zobacz
|