W Warszawie trwa zgrupowanie reprezentacji Polski, która niedzielnym meczem w Astanie z Kazachstanem rozpoczyna eliminacje do mistrzostw świata 2018 w Rosji. Biało-czerwoni mają najwyższą pozycję w rankingu FIFA w grupie E. Oprócz Kazachstanu rywalami podopiecznych Adama Nawałki będą reprezentacje Danii, Rumunii, Armenii i Czarnogóry.

Reklama

Każdy z nas po tym fajnym doświadczeniu, jakim był udział w Euro 2016, jest lepszym zawodnikiem niż wcześniej. Teraz naszym zadaniem jest odpowiednio poradzić sobie z presją i utrzymać się na wysokim poziomie przez kilka lat. Na pewno trudniej jest się na tym poziomie utrzymać, niż go osiągnąć – powiedział Glik.

Latem 28-letni obrońca odszedł z FC Torino i przeniósł się do AS Monaco.

Aklimatyzacja przebiegła bez żadnych problemów. Przeprowadzka też poszła sprawnie pod względem logistycznym, bo z Turynu do Monako jest niespełna 300 km. Od pierwszego dnia bardzo dobrze czułem się w drużynie. W sztabie szkoleniowym jest kilku Włochów. Wszystko jest w porządku – przyznał Glik.

Reprezentanci Polski we wtorek przeprowadzili trening na boisku ze sztuczną nawierzchnią w Karczewie. Pierwotnie miał być otwarty tylko przez pierwsze 15 minut. Jednak przybyło blisko dwa tysiące kibiców.

Ciężko byłoby zapanować nad takim tłumem, dlatego w trakcie zajęć sztab szkoleniowy podjął decyzję, że cały trening będzie otwarty. To ukłon w stronę naszych kibiców. Musieliśmy jednak zmienić nieco plany treningowe i dlatego środowe zajęcia na stadionie Polonii Warszawa będą w całości zamknięte także dla mediów - poinformował rzecznik prasowy PZPN Jakub Kwiatkowski.

Kibice najczęściej skandowali nazwisko Roberta Lewandowskiego. Dużą popularnością cieszyli się też Łukasz Piszczek, Jakub Błaszczykowski oraz selekcjoner Nawałka. Po treningu zawodnicy cierpliwie rozdawali autografy i pozowali do wspólnych zdjęć.

Piłkarze reprezentacji Polski w piątek o godz. 15 wylecą czarterem do Kazachstanu, a w niedzielę o godz. 18 polskiego czasu zagrają w Astanie z gospodarzami.

Reklama