Podczas piątkowego spotkania z mediami w siedzibie Związku Boniek opowiadał o dokonaniach swoich i swojej "drużyny" oraz planach na drugą kadencję.
- stwierdził Boniek.
Dodał, że szanuje swego kontrkandydata, ale wydaje mu się, że w środowisku piłkarskim nie ma chęci zmiany, bo wszystko idzie w dobrym kierunku.
- podkreślił szef PZPN.
Za prezesury byłego zawodnika m.in. Juventusu Turyn, Romy i Widzewa Łódź w Polsce odbył się finał Ligi Europy 2015 (Sevilla z Grzegorzem Krychowiakiem w składzie pokonała Dnipro Dniepropietrowsk 3:2), a w przyszłym roku PZPN będzie organizatorem młodzieżowych mistrzostw Europy.
- zapowiedział Boniek.
Prezes PZPN odniósł się do informacji, jakoby nie mógł startować w wyborach na szefa piłkarskiej centrali. W poprzednim tygodniu współpracujący z Józefem Wojciechowskim Cezary Kucharski i Radosław Majdan złożyli u ministra sportu Witolda Bańki pismo, które miałoby zablokować kandydowanie Bońkowi, od wielu lat mieszkającemu we Włoszech.
- powiedział 60-letni Boniek.
Mówił również o niedawnej sytuacji w kadrze narodowej, którą opisał "Przegląd Sportowy". Dziennik podał, że
niektórzy piłkarze w czasie zgrupowania w Warszawie nie prowadzili sportowego trybu życia - chodzi m.in. o nocną imprezę i picie alkoholu.
- przyznał.
Boniek powiedział również, w nawiązaniu do ostatnich informacji z UEFA, że nie jest zwolennikiem rozgrywania finałów Ligi Mistrzów i Ligi Europy poza Europą. - dodał.