Dziennik Gazeta Prawana logo

Race, petardy, bójki. Awantura na trybunach w Bukareszcie. WIDEO

11 listopada 2016, 21:37
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Awantura na trybunach
Awantura na trybunach/Newspix
W pierwszej części spotkania Rumunia – Polska w eliminacjach piłkarskich mistrzostw świata doszło do incydentów na stadionie w Bukareszcie z udziałem kibiców obydwu drużyn. Policja użyła gazu łzawiącego.

Zamieszanie w okolicy trybuny zajmowanej przez polskich kibiców rozpoczęło się w 20. minucie, krótko po bramce Kamila Grosickiego, po której biało-czerwoni prowadzą 1:0. Z obu stron fani przerzucali w swoje sektory race i petardy. Rumuni próbowali przedrzeć się do sektora zajmowanego przez Polaków.

W odpowiedzi kilkunastu kibiców z polskiego sektora przedarło się przez szpaler stewardów i weszło do sektora buforowego. Część z nich próbowała wtargnąć do sektora gospodarzy. Stewardów wspomogły oddziały policji, używając m.in. gazu łzawiącego. Po kilku minutach sytuacja została opanowana.

@mzachodny pics? ;)

piotrek bocianeiro (@bociek111) 11 listopada 2016

Jednak w 42. minucie mecz został przerwany, bo z trybuny zajmowanej przez Rumunów, za bramką Łukasza Fabiańskiego, na boisko rzucono kilka rac. Służby porządkowe szybko je uprzątnęły i po niespełna minucie sędzia wznowił grę.

Policja uspokoiła kibiców. Gaz pieprzowy pomógł, ale pewnie tymczasowo... #RUMPOL pic.twitter.com/orCwnHfLPv

Arek Błaszczyk (@bastardo82) 11 listopada 2016

Tuż przed przerwą rumuńscy kibice ponownie starli się ze służbami porządkowymi, po tym jak policjanci wyciągali z tłumu i zatrzymywali poszczególne osoby. Do zajść doszło także w przerwie meczu.

Oto jak zachowują się rumuńscy kibice. Racami w Polaków i na murawę pic.twitter.com/AYjZ7dH92N

Przemysław Ofiara (@przemekofiara) 11 listopada 2016

Do awantur z udziałem polskich kibiców doszło już przed meczem na ulicach miasta. Rumuńska policja zatrzymała sześciu Polaków uczestniczących w bójce między sobą w barze na Starym Mieście, a kolejnych pięciu pod stadionem. Informacje te potwierdził komendant główny polskiej policji nadinsp. Jarosław Szymczyk.

Rumuńskie media przypominały, że dzień wcześniej niespokojnie było pod National Areną. Około 30 fanów biało-czerwonych, mimo zamkniętych bram, chciało obejrzeć oficjalny trening kadry Adama Nawałki. Musiała interweniować policja.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP/Twitter
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj